Władze Indonezji pracują nad planem nałożenia surowszych kar na firmy, które zostały przyłapane na wypalaniu lasów, pól i torfów, powiedział minister środowiska, ponieważ kraj stoi w obliczu najgorszych pożarów lasów i problemów z zamgleniem od 2015 r.
Kraj spędził miesiące walcząc z pożarami, często spowodowanymi praktykami rolniczymi polegającymi na cięciu i paleniu, ponieważ warunki pogodowe wywołane przez El Nino pogłębiły coroczną porę suchą i pomogły stworzyć duszącą mgłę w całym regionie.
Jedną z bardziej surowych kar, jakie rząd rozważa, jest stosowanie ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy przeciwko tym, którzy spalają obszary leśne, powiedział dziennikarzom w poniedziałek Rasio Ridho Sani, dyrektor generalny organów ścigania w ministerstwie środowiska.
Zaznaczył, że zasady pozwolą na przejęcie zysków od firm lub osób, które skorzystały finansowo z celowego spalania ziemi. Rząd zamknął spalone obszary w ramach koncesji kontrolowanych przez 52 firmy, a władze badają pięć firm pod kątem podejrzeń o pożar lub zaniedbania w powstrzymywaniu pożarów na ich obszarze.
Czy podobne prawo mogłoby zostać wprowadzone w Polsce? Co roku w Polsce dochodzi do wielu pożarów wynikających z wypalania pól. Kary są zbyt mało surowe, skoro proceder tak często się powtarza. Zobaczymy czy przyszłość przyniesie zmiany.
