Algieria dąży do znacznego ograniczenia importu pszenicy, próbując ograniczyć swój kosztowny program subsydiowania chleba w obliczu popularnych protestów przeciwko elicie rządzącej.
Kraj Afryki Północnej postanowił ograniczyć import pszenicy miękkiej do 4 milionów ton rocznie, w porównaniu do 6,2 miliona ton, podał rząd w specjalnym oświadczeniu medialnym, które obiegło ostatnio świat.
Ten ruch ma na celu „zachowanie obcej waluty i ograniczenie algierskiego importu zbóż, zwłaszcza miękkiej pszenicy”, powiedział przedstawiciel rządu. Pułap importowy odzwierciedla szacowane przez rząd rzeczywiste potrzeby krajowego rynku pszenicy miękkiej na 4 miliony ton. Jak podaje źródło rządowe, zmiana wejdzie w życie natychmiast.
Algieria należy do największych na świecie nabywców pszenicy, zaopatrując się w większość jej dostaw z Francji. W ubiegłym roku wydał około 3 miliardów dolarów na import pszenicy, w tym pszenicy durum, mąki i semoliny. Jednak dotknięte najniższymi cenami ropy od 2014 r. Stara się ograniczyć import.
Taki obrót spraw jest fatalną wiadomością dla Polskich kupców. Z jednej strony na rynku pozostanie ponad 2 miliony ton zboża więcej, ale również zanikła możliwość sprzedaży na tak znaczącym rynku. Czy to wywoła zmiany cen? Tego dowiemy się w następnym kwartale.
