Chiny prowadzą bardzo agresywną politykę międzynarodową oraz handlową. Mimo swoich działań udało im się porozumieć ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie kupna dużej ilości żywności. Zakup ma uzupełnić braki na rynku państwa środka, oraz zabezpieczyć je, przed gorszym sezonem, na który przygotowują się plantatorzy. By obejść podniesione cło, Chiny wykorzystały soję.
Pod koniec lutego USA i Chiny wznowiły rozmowy, mające na celu renegocjację stawek za żywność. Przez wzajemną wymianę ciosów, koszty importu i eksportu wzrosły i wymusiły na obu stronach renegocjację warunków. Żadna ze stron, nie chciała czynić prawnego wyjątku, gdyż to mogłoby być pokazaniem słabości na arenie międzynarodowej.
Rozmowy średniego stopnia rozpoczęły się w Waszyngtonie, a zakończono je w Pekinie. Miały przynieść utworzenie wyjątku prawnego, albo wstrzymanie obustronnej zmiany celnej, która miała utrzymać wcześniejszą stawkę.
Negocjacje wstrzymano 2 razy, jednak teraz osiągnięto porozumienie. Chiny, zaoferowały USA zakup pewnych produktów w znacznie większej ilości, co zapewni wsparcie amerykańskiej gospodarce. Z kolei Chiny i tak potrzebują tych produktów, więc obie strony wygrały. W umowie wyszczególniono drób, kukurydzę, etanol oraz wołowinę. Wartości, dogadane przez obie strony nie uległy ujawnieniu, dokładnie tak samo jak kwoty, które trzeba będzie za nie zapłacić.
[IMG title = "" position = "center"] 1551817991_12330755785c7edd07650802.77864584.png [/ img]
Możliwość porozumienia osiągnięto w dużym stopniu dzięki soi. To właśnie 10 milionów ton dodatkowego zakupu przez Chiny, przekonały USA do zawarcia porozumienia. Jest to zakup dodatkowy, do dotychczasowych 7 milionów ton zakupionych przez Pekin. Nowe porozumienie zapewni Stanom Zjednoczonym dodatkowe 30 miliardów dolarów zysku, oraz umożliwi zwiększenie eksportu do Chin produktów o podobnej kwocie.
Nie będzie specjalnej zmiany prawnej ani żadnego obustronnego wstrzymania zmian. Wszytko odbędzie się za sprawą dekretu Prezydenta Donalda Trumpa, który umożliwi sprzedaż żywności do Chin. Procedura będzie zbliżona do znanych nam wystąpień parlamentarnych, na których podaje się już zatwierdzoną decyzję.
Nie wiadomo jak długo będzie obowiązywać dekret, jednak obie strony są zadowolone z porozumienia. Analitycy są zgodni, że nowe porozumienie umożliwi przeznaczenie amerykańskich towarów, z rynków które Waszyngton ostatnio utracił na rynek Chiński i tym samym ocali wiele tamtejszych firm. Z kolei Chiny od lat mają problem z żywnością, jednak udawało się to rozwiązać metodami handlowymi, bez wykorzystywania zmagazynowanych zasobów. Teraz jednak, Chinom centralnym groziła susza, która w ostatnich latach się rozrastała. Dzięki tej umowie, oraz własnym zapasom rząd w Pekinie nie musi się obawiać klęski głodu, podobnej do tej która nawiedziła kraj na przełomie lat 50 i 60 XX wieku. Wtedy, na skutek złej polityki Mao Zedonga, która miała przekształcić chińską gospodarkę w przemysłową, śmierć poniosło około 42 milionów obywateli. Dla rządu w Pekinie była to poważna nauczka, z której jak widać po tym porozumieniu wyciągnęli wnioski.
