W ostatnich miesiącach UOKiK nałożył wysokie kary na dwie sieci handlowe w Polsce za błędne oznaczanie kraju pochodzenia owoców i warzyw. Łączna wysokość sankcji przekroczyła 70 mln zł, co jest poważnym sygnałem dla rynku. Największa kara, wynosząca ponad 60 mln zł, została nałożona na sieć Biedronka, a pozostałe 13,2 mln zł trafiło do Kaufland Polska Markety.
Problem dotyczył wprowadzenia konsumentów w błąd poprzez nieprawidłowe oznaczenia, które różniły się od rzeczywistych danych na opakowaniach i w dokumentach dostawy. Konsumenci zgłaszali, że informacje na wywieszkach w sklepach były mylące. Kontrole przeprowadzone przez Inspekcję Handlową potwierdziły te nieprawidłowości, co doprowadziło do nałożenia kar.
Warto zauważyć, że w 2025 roku sytuacja uległa znacznej poprawie. W sklepach Biedronka liczba zakwestionowanych partii produktów wyniosła już mniej niż 1%, a w sieci Kaufland stwierdzono nieprawidłowości w około 1,5% sprawdzonych partii. To oznacza, że wcześniejsze problemy z oznaczaniem kraju pochodzenia zostały w dużej mierze wyeliminowane.
Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, podkreśla, że rzetelna informacja o produkcie jest jednym z podstawowych praw konsumenta. Klienci mają prawo do świadomego wyboru, zwłaszcza w kontekście żywności. Wysokie kary mają nie tylko wymiar sankcyjny, ale także prewencyjny, mający na celu zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości.
Dzięki przeprowadzanym kontrolom oraz nakładanym karom oznakowanie owoców i warzyw w sklepach w Polsce uległo znaczącej poprawie w ostatnich latach. Konsumenci coraz częściej świadomie wybierają produkty krajowe, co podkreśla znaczenie rzetelnych informacji o pochodzeniu żywności na rynku.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl