Brakuje danych, rosną problemy. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwróciła się do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o pilną zmianę formularza inwentaryzacji dzikich zwierząt, który jest wykorzystywany przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich. Obecny system monitorowania dzikiej zwierzyny w Polsce nie nadąża za rzeczywistością, co stawia rolników w trudnej sytuacji. Niepełny obraz populacji dzikich zwierząt wpływa negatywnie na środowisko oraz codzienne funkcjonowanie gospodarstw rolnych.
Aktualny system ewidencji koncentruje się na wybranych gatunkach, co prowadzi do pomijania tych, których znaczenie w ostatnich latach wzrosło. W wyniku tego:
Brakuje spójnych danych na poziomie kraju.
Informacje są rozproszone i trudne do porównania.
Administracja operuje na niepełnym obrazie sytuacji.
Takie warunki ograniczają skuteczność decyzji dotyczących zarządzania populacjami dzikich zwierząt. KRIR wskazała konkretne gatunki, które powinny zostać uwzględnione w formularzu inwentaryzacyjnym, a są to:
Wilk
Bóbr
Szakal złocisty
Szop pracz
Norka amerykańska
Wymienione gatunki, zarówno chronione, jak i inwazyjne, mają istotny wpływ na ekosystemy oraz coraz częściej wchodzą w konflikt z rolnictwem. Brak obowiązkowej i jednolitej ewidencji tych gatunków powoduje, że:
Trudno oszacować skalę szkód w uprawach i gospodarstwach.
Brakuje podstaw do wprowadzania adekwatnych rekompensat.
Decyzje dotyczące ochrony lub redukcji populacji są opóźnione lub nietrafione.
Z perspektywy rolników, sytuacja ta jest szczególnie problematyczna. Szkody powodowane przez bobry, drapieżniki oraz gatunki inwazyjne rosną, a obecny system nie dostarcza narzędzi do ich realnej oceny. Jednolity system ewidencji to kluczowy element zarządzania dziką fauną.
KRIR podkreśla, że zmiana formularza to nie tylko kwestia techniczna, ale także część szerszej polityki zarządzania przyrodą. Uzupełnienie inwentaryzacji o brakujące gatunki umożliwiłoby:
Uzyskanie wiarygodnych i porównywalnych danych w skali kraju.
Lepsze planowanie działań ochronnych i regulacyjnych.
Stworzenie podstaw do racjonalnej gospodarki łowieckiej i środowiskowej.
Fundamentalnym pytaniem w tej dyskusji jest, jak pogodzić ochronę przyrody z bezpieczeństwem produkcji rolnej. Bez rzetelnych danych nie da się prowadzić skutecznej polityki ani chronić gatunków, ani ograniczać szkód. Dlatego propozycje KRIR wpisują się w szerszy trend przechodzenia od fragmentarycznych informacji do systemowego zarządzania populacjami dzikich zwierząt.
Apel KRIR trafił już do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Jeśli postulaty zostaną uwzględnione, Polska może zyskać bardziej nowoczesny i wiarygodny system monitorowania dzikiej fauny. W przeciwnym razie rolnicy nadal będą działać w warunkach niepewności, a skala problemów może rosnąć szybciej niż możliwości ich kontrolowania.
Zdjęcie - agronews.com.pl