Rynek mleka w Polsce w 2026 roku znajduje się w wyraźnie spadkowym trendzie.
Obecne dane pokazują, że ceny skupu systematycznie maleją, co realnie wpływa na opłacalność produkcji. Średnia cena mleka w kraju spadła do poziomu 1,88 zł/l, co oznacza ponad 5% spadek w porównaniu do miesiąca poprzedniego oraz 17,7% mniej niż rok temu. Taki stan rzeczy zmusza wielu producentów do podejmowania trudnych decyzji ekonomicznych, ponieważ przychody z produkcji nie pokrywają rosnących kosztów. Obecne spadki cen nie są jedynie problemem krajowym, ale mają swoje źródło w globalnych zjawiskach.
Wzrost produkcji mleka w Unii Europejskiej oraz w krajach takich jak USA, Australia czy Argentyna, przy jednoczesnym osłabieniu popytu na produkty mleczne, prowadzi do nadpodaży. To zjawisko wywiera silną presję na ceny, co dodatkowo komplikuje sytuację. Niskie ceny skupu skłaniają część rolników do zwiększania produkcji, co prowadzi do dalszego spadku cen. Sytuacja ta dotyczy również innych krajów Unii Europejskiej, takich jak Austria i Węgry, gdzie również obserwuje się spadki cen mleka. W odpowiedzi na te wyzwania pojawiają się propozycje działań stabilizujących rynek, takie jak dopłaty do ograniczania produkcji, uruchomienie prywatnego przechowywania masła, sera i mleka oraz budowa rezerw produktów mleczarskich.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski wsparł koncepcję zwiększenia magazynowania produktów mlecznych i podkreślił potrzebę rewizji cen interwencyjnych, które nie były aktualizowane od lat, pomimo rosnących kosztów produkcji. W obliczu trudnej sytuacji rynkowej, hodowcy zmagają się z rosnącymi kosztami energii, pracy, pasz i środków produkcji. Dodatkowo produkcję destabilizują choroby bydła oraz zmienne warunki pogodowe, co prowadzi do ograniczenia marż w gospodarstwach mlecznych. Mimo trudności na rynku surowca zaczynają pojawiać się pozytywne sygnały.
Notowania na platformie Global Dairy Trade zaczęły rosnąć, a szczególnie wyraźne wzrosty odnotowano w przypadku masła, którego cena wzrosła o ponad 10%. Również ceny laktozy, mozzarelli oraz tłuszczu mlecznego zaczęły drożeć. Jednakże, mimo tych pozytywnych oznak, różnice regionalne w cenach mleka pozostają znaczące. Najwyższe ceny skupu utrzymują się w województwie podlaskim, gdzie średnia wynosi około 2,02 zł/l. W województwie pomorskim średnia cena spadła do około 1,75 zł/l. Różnice te mogą sięgać niemal 30 groszy na litrze, co w skali gospodarstwa oznacza znaczące różnice w dochodach.
Obecna sytuacja wskazuje, że sektor mleczarski znajduje się w trudnym momencie cyklu rynkowego, gdzie konieczne jest uważne zarządzanie produkcją i kosztami. Dalszy rozwój sytuacji zależy także od globalnych trendów, na które indywidualne gospodarstwa nie mają wpływu.
Zdjęcie - agronews.com.pl