Problemy z eksportem wieprzowiny do Chin. Czy polscy hodowcy również będą mieli kłopoty?
close_up

Ce site utilise des cookies. En savoir plus sur les finalités de leur utilisation et la modification des paramètres de cookies dans votre navigateur. En utilisant ce site, vous acceptez l'utilisation des cookies conformément aux paramètres actuels de votre navigateur En savoir plus sur les cookies

Problemy z eksportem wieprzowiny do Chin

Temps de lecture: un peu plus de minutes

Problemy z eksportem wieprzowiny do Chin

Source: AGRONEWS Toutes les actualités de la source

Chiny miały być skarbem dla wszystkich hodowców świń na świecie, przez swój ogromny rynek, który miał zasysać każdą ilość towarów. Rzeczywistość jednak pokazała, że ten raj wcale nie jest taki wspaniały, o czym przekonali się hodowcy z Kanady.

Niektóre kanadyjskie przesyłki wieprzowe do Chin zostały opóźnione przez eksporterów używających przestarzałych formularzy, aby poświadczyć, że ładunki spełniają chińskie wymagania, podała kanadyjska prasa.

Szkoda przychodzi dość szybko, bo Kanada wysłała w tym roku więcej wieprzowiny do Chin, gdzie stado świń domowych zostało zniszczone przez Afrykański Pomór Świń. Oba kraje są również uwikłane w spór dyplomatyczny i handlowy, w wyniku którego Chiny blokują import kanadyjskiej kanoli z dwóch firm, o czym informowaliśmy jakiś czas temu.

Problem może dotknąć również polskich hodowców. Ponieważ w obiegu znajdują się stare wersje dokumentów, a nowych nie da się na razie pobrać, ich wymarzony rynek może bardzo skomplikować im życie. Jak wiemy, zablokowany towar na granicy, to również zamrożone pieniądze oraz rosnące ryzyko, że towar nie dotrze na czas.

Wzrost odzwierciedla rosnącą zależność Chin, od importowanej wieprzowiny z powodu rozprzestrzeniania się od sierpnia ubiegłego roku afrykańskiego pomoru świń. Choroba może oznaczać śmierć nawet 200 milionów świń u największego na świecie producenta i konsumenta wieprzowiny.

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews
Mot de passe oublie ?
J'accepte les conditions d'utilisation

Contacter la rédaction