Braki surowca zmieniają rynek. Piekarze współpracują z rolnikami
close_up

See veebileht kasutab küpsiseid. Lisateave küpsiste kasutamise ja brauseri seadistuste muutmise kohta. Veebilehte kasutades nõustute küpsiste kasutamisega vastavalt praegustele brauseri seadistustele. Lisateave küpsiste kohta

Braki surowca zmieniają rynek. Piekarze współpracują z rolnikami

Lugemisaeg: veidi rohkem 3 minutit

Braki surowca zmieniają rynek. Piekarze współpracują z rolnikami

Allikas: AGRONEWS Kõik selle allika uudised

Braki surowca zmieniają sytuację na rynku. Coraz więcej przetwórców rezygnuje z hurtowni na rzecz bezpośredniej współpracy z rolnikami. W przypadku surowców ekologicznych to już nie tylko wybór jakościowy, ale często warunek utrzymania produkcji. Przykład piekarni rzemieślniczej pokazuje, że rynek wyraźnie się zmienia, a kluczowe znaczenie zaczynają mieć relacje z dostawcami.

Piekarnie coraz częściej kupują surowiec bezpośrednio od rolników i małych młynów. Dostępność ekologicznych surowców spada, a ich produkcja maleje. Brak stabilnych dostaw zmusza przetwórców do budowania własnych relacji z producentami. W małej piekarni rzemieślniczej jakość zaczyna się nie od pieca, ale od ziarna. Coraz częściej oznacza to jedno – bezpośrednią współpracę z rolnikami i młynami, zamiast zakupów w hurtowniach.

Jak podkreśla Roman Bartosiewicz, właściciel piekarni, to nie tylko kwestia smaku, ale przede wszystkim dostępności i zaufania. W piekarni Romana Bartosiewicza większość mąk pochodzi z jednego, sprawdzonego źródła – niewielkiego młyna wodnego. "Większość mąk mamy od Piotra Kilara. To młyn z 1917 roku, wodny, który działa do dziś" – mówi piekarz. To świadomy wybór. W przypadku ekologicznej produkcji kluczowe jest pochodzenie surowca i jego jakość. "Wolę zapłacić więcej, ale wiem, skąd mam ten produkt. Znam tego rolnika i mam do niego zaufanie" – podkreśla Bartosiewicz.

Propozycje tańszych surowców pojawiają się regularnie, jednak – jak zaznacza – nie przekładają się na jakość pieczywa. Paradoks rynku polega na tym, że mimo rosnącego zainteresowania zdrową żywnością, produkcja ekologiczna nie rozwija się w tempie pozwalającym na stabilne dostawy. "Zapotrzebowanie na pieczywo ekologiczne spada, głównie przez cenę. Rolnicy ograniczają zasiewy, bo nie mają zbytu" – tłumaczy piekarz. Efekt jest odczuwalny w całym łańcuchu. "Zdarza się, że na mąkę czekam nawet dwa miesiące, bo nie ma jej na rynku" – dodaje. To sytuacja zupełnie inna niż w przypadku surowców konwencjonalnych, które są dostępne praktycznie od ręki.

Mąka ekologiczna to wyzwanie technologiczne. Produkcja pieczywa z mąki ekologicznej wymaga doświadczenia i czasu. Surowiec nie jest powtarzalny, a jego parametry mogą się znacząco różnić. "Każda dostawa mąki jest inna. Ma inny kolor, inaczej pachnie. Nie jestem w stanie zrobić identycznego chleba jak miesiąc temu" – przyznaje Bartosiewicz. To oznacza konieczność ciągłej pracy nad recepturą i dostosowywania procesu wypieku. "Nie możemy niczego 'poprawić'. To, co daje natura, musimy sami wypracować" – dodaje.

W tych warunkach kluczowe staje się budowanie bezpośrednich relacji z dostawcami. "Zamawiam mąkę konkretnie pod siebie. Ona nie leży na magazynie, tylko jest przygotowywana na zamówienie" – mówi piekarz. To model wymagający większej elastyczności, ale dający gwarancję jakości. W przeciwieństwie do hurtowni, gdzie surowiec jest anonimowy, tutaj liczy się znajomość producenta i procesu powstawania produktu. Dla klientów coraz ważniejsze staje się nie tylko to, co kupują, ale także skąd pochodzi produkt. Tradycyjny młyn, brak kontaktu z produkcją konwencjonalną i rzemieślniczy charakter produkcji budują zaufanie. "Ludzie znają ten młyn. Wiedzą, że to nie jest produkcja masowa" – podkreśla Bartosiewicz.

Piekarnia działa w modelu ograniczającym straty i nadprodukcję. "Wypiekamy tylko to, co mamy zamówione. Nie bierzemy zwrotów" – mówi właściciel. To wymusza większą odpowiedzialność po stronie odbiorców i jednocześnie pozwala utrzymać wysoką jakość produktu.

Coraz więcej piekarni i przetwórców zaczyna odchodzić od anonimowych dostawców i szukać bezpośrednich relacji z rolnikami. To odpowiedź na rosnące problemy z dostępnością surowca, ale także świadomy wybór jakościowy. Dla rolników oznacza to szansę na stabilny zbyt i lepszą cenę. Dla przetwórców – dostęp do surowca, którego nie da się zastąpić produktami z hurtowni. To kierunek, który w najbliższych latach może odegrać kluczową rolę w rozwoju rynku żywności wysokiej jakości.

Zdjęcie - pliki.farmer.pl

Teemad: Agronomia, Ceny produktów rolnych, Ekologia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Seotud uudised

Unustasid parooli?

Связаться с редакцией