Alarmujące wieści dotyczące emerytur w rolnictwie. Coraz więcej osób związanych z sektorem rolnym otrzymuje emerytury niższe niż minimalne świadczenie. Z najnowszych danych wynika, że już ponad 459 tysięcy osób w Polsce pobiera świadczenia emerytalne, które nie osiągają ustawowego minimum. Problem ten dotyka zwłaszcza kobiet.
W ostatnim czasie liczba emerytur groszowych w rolnictwie systematycznie rośnie. W grudniu 2025 roku wypłacano ponad 459 tys. emerytur poniżej minimum, co oznacza wzrost o ponad 6% w porównaniu do roku poprzedniego. Kobiety stanowią ponad 76% osób pobierających najniższe świadczenia emerytalne. Jest to spowodowane przede wszystkim krótszym stażem pracy oraz przerwami w zatrudnieniu.
Mimo waloryzacji oraz podniesienia minimalnej emerytury, coraz więcej osób związanych z rolnictwem otrzymuje świadczenia znacznie poniżej tego poziomu. Dotyczy to zwłaszcza osób, które nie osiągnęły wymaganego stażu ubezpieczeniowego, co skutkuje brakiem możliwości podniesienia emerytury do ustawowego minimum. W efekcie system wypłaca świadczenia odpowiadające realnie zgromadzonym składkom, co często oznacza symboliczne kwoty.
Skala tego problemu to konsekwencja historii zatrudnienia w rolnictwie sprzed kilku dekad. Praca w szarej strefie, brak składek oraz niestabilne formy zatrudnienia sprawiają, że wiele osób w sektorze rolnym dysponuje bardzo niskim kapitałem emerytalnym. Eksperci wskazują, że ten niekorzystny trend może utrzymać się przez wiele lat, a liczba świadczeń poniżej minimum wciąż będzie rosła. Warto zwrócić uwagę na konieczność wsparcia dla osób, które przez długie lata pracowały w rolnictwie i teraz borykają się z problemem niskich emerytur.
Wzrost liczby emerytur poniżej minimum jest alarmujący i wymaga pilnych działań zarówno ze strony instytucji państwowych, jak i organizacji branżowych, aby poprawić sytuację emerytów w rolnictwie oraz zapewnić im godne życie.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl