Azoty biją na alarm. KE w maju przedstawi plan
close_up

See veebileht kasutab küpsiseid. Lisateave küpsiste kasutamise ja brauseri seadistuste muutmise kohta. Veebilehte kasutades nõustute küpsiste kasutamisega vastavalt praegustele brauseri seadistustele. Lisateave küpsiste kohta

Azoty biją na alarm. KE w maju przedstawi plan

Lugemisaeg: veidi rohkem 1 minutit

Azoty biją na alarm. KE w maju przedstawi plan

Prezes Grupy Azoty, Marcin Celejewski, wyraża zaniepokojenie w związku z planami Komisji Europejskiej, która zamierza w maju przedstawić Plan Działań na Rzecz Nawozów. Zgodnie z tym planem, KE przewiduje roczne zawieszenie ceł na importowane nawozy i półprodukty, co może być korzystne dla rolników, ale jednocześnie stwarza poważne zagrożenia dla europejskiego przemysłu chemicznego. Celejewski ostrzega, że liberalizacja importu może prowadzić do zalania unijnego rynku tanimi nawozami, co mogłoby skutkować ograniczeniem produkcji w UE.

Podczas pilnego spotkania liderów branży nawozowej oraz przedstawicieli organizacji rolniczych, omawiano, jak zapewnić rolnikom dostęp do nawozów po przystępnych cenach, nie destabilizując przy tym europejskiego przemysłu chemicznego. W ramach omawianego planu KE ma przedstawić zarówno działania krótkoterminowe, jak i długoterminowe środki strukturalne mające na celu poprawę dostępności nawozów oraz wzmocnienie strategicznej autonomii Europy poprzez zwiększenie produkcji krajowej oraz zmniejszenie zależności od importu.

Problem polega na tym, że KE stara się pogodzić różne interesy. Z jednej strony, władze unijne chcą wspierać krajową produkcję i strategię autonomii, z drugiej strony, proponują szerokie otwarcie rynku na import nawozów z krajów spoza UE, z wyjątkiem Rosji i Białorusi. Planowane jest wprowadzenie rocznego zawieszenia ceł na nawozy azotowe oraz półprodukty niezbędne do ich wytwarzania.

Choć Komisja Europejska widzi w tym rozwiązaniu szansę na ulgę dla rolników i tańsze uprawy, dla polskich producentów nawozów może to oznaczać poważne zagrożenie. Celejewski podkreśla, że liberalizacja handlu nawozami z krajami trzecimi może osłabić już i tak trudną sytuację konkurencyjną polskich producentów, zwłaszcza że zawieszenie taryf planowane jest na rok.

Obecny projekt rozporządzenia jest jeszcze groźniejszy, ponieważ dotyczy nie tylko mocznika i amoniaku, ale szerokiego zakresu produktów, co może dodatkowo spotęgować wzrost importu. Dane Eurostatu wskazują na rosnącą tendencję importu nawozów.

Mimo że Komisja Europejska sprzeciwia się postulowanemu przez Francję i Włochy zawieszeniu mechanizmu CBAM (podatku węglowego na granicach, mającego na celu rekompensatę dla taniego importu), Grupa Azoty uważa, że to nie wystarcza. Celejewski apeluje o skoncentrowanie się na mechanizmach redukujących koszty produkcji oraz realnym wsparciu dla rodzimego przemysłu, co w rzeczywistości mogłoby przynieść korzyści rolnikom.

Zdjęcie - i.iplsc.com

Teemad: Unia Europejska, Nawozy, Giełda

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Seotud uudised

Unustasid parooli?

Связаться с редакцией