CBAM pod lupą: Czy rolnicy dostaną rekompensaty za rosnące koszty?
close_up

See veebileht kasutab küpsiseid. Lisateave küpsiste kasutamise ja brauseri seadistuste muutmise kohta. Veebilehte kasutades nõustute küpsiste kasutamisega vastavalt praegustele brauseri seadistustele. Lisateave küpsiste kohta

CBAM pod lupą: Czy rolnicy dostaną rekompensaty za rosnące koszty?

Lugemisaeg: veidi rohkem 2 minutit

CBAM pod lupą: Czy rolnicy dostaną rekompensaty za rosnące koszty?

Allikas: AGRONEWS Kõik selle allika uudised

Unia Europejska stoi obecnie przed trudnym wyborem: jak jednocześnie chronić własny przemysł nawozowy i ulżyć rolnikom, którzy od miesięcy zmagają się z wysokimi kosztami produkcji. Coraz wyraźniej widać, że Bruksela nie chce wycofywać się z polityki klimatycznej. Rozważa inny ruch: rekompensaty dla rolników finansowane z nowego podatku granicznego.

Mechanizm CBAM (podatek węglowy na granicach UE) objął nawozy sprowadzane spoza Wspólnoty. W praktyce oznacza to wyższe koszty importu, co prowadzi do presji cenowej na rynku. Część państw, z Francją i Włochami na czele, naciska na zawieszenie tego mechanizmu, licząc na szybkie obniżenie cen nawozów. Jednak Komisja Europejska nie podziela tego podejścia. Bruksela sygnalizuje, że nie będzie demontażu narzędzia, które ma na celu wyrównywanie kosztów związanych z systemem ETS dla europejskiego przemysłu.

Zamiast taniego importu Komisja rozważa inne rozwiązanie – przekierowanie części wpływów z CBAM bezpośrednio do rolników. Jak zapowiedział unijny komisarz ds. rolnictwa, część dochodów z CBAM mogłaby zostać wykorzystana, by pomóc rolnikom w osiągnięciu stabilności cenowej lub ograniczeniu strat. To oznacza zmianę filozofii działania: zamiast ingerować w rynek poprzez obniżanie cen nawozów, UE planuje rekompensować skutki drożyzny.

Polska sprzeciwia się zawieszeniu CBAM, wskazując na konieczność ochrony krajowego przemysłu nawozowego. Minister rolnictwa podkreślił, że chcemy wzmacniać nasze zakłady azotowe i nie możemy pozwolić na to, by nadal wzmacniać Rosję. Tani import nawozów często prowadzi do większej zależności od dostawców spoza UE, co jest argumentem nie tylko ekonomicznym, ale także geopolitycznym.

Spór o CBAM to w rzeczywistości konflikt między dwiema silnymi grupami: rolnikami oczekującymi niższych cen nawozów oraz producentami nawozów, którzy obawiają się zalewu taniego importu. Komisja Europejska zapowiada próbę znalezienia kompromisu, a celem ma być wypracowanie rozwiązania, które nie zniszczy unijnej produkcji, ale jednocześnie nie pozostawi rolników samych z rosnącymi kosztami.

Choć temat jest gorący, Bruksela studzi emocje. Sytuacja nie wymaga natychmiastowej reakcji, ponieważ wielu rolników zdążyło już wcześniej zabezpieczyć nawozy przed wejściem CBAM. To oznacza, że szybkich decyzji nie będzie. Propozycje konkretnych rozwiązań mają pojawić się w przygotowywanym "Planie działań na rzecz nawozów", który Komisja planuje przedstawić tej wiosny.

Dla rolników scenariusz jest obecnie niejednoznaczny:

Ceny nawozów mogą pozostać pod presją.

Tani import raczej nie zostanie odblokowany.

Możliwe są natomiast dopłaty lub rekompensaty.

Jeśli Bruksela rzeczywiście sięgnie po środki z CBAM, będzie to pierwszy tak wyraźny sygnał, że koszty transformacji klimatycznej zaczynają być częściowo przenoszone z rolników na system finansowy UE. Walka o ceny nawozów w Europie dopiero się zaczyna, a jej wynik zdecyduje o opłacalności produkcji w nadchodzących sezonach.

Zdjęcie - agronews.com.pl

Teemad: Agronomia, Polityka agrarna, Nawozy

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Seotud uudised

Unustasid parooli?

Связаться с редакцией