Chiny zamknęły ponad 1300 przedsiębiorstw metalowych od 2016 roku w ramach długoterminowego planu ograniczenia powszechnego chronicznego zanieczyszczenia gleby, powiedział urzędnik ministerstwa środowiska.
Zanieczyszczenie gleby jest jednym z największych i najdroższych wyzwań środowiskowych w Chinach. Ostatnie ogólnoświatowe badanie w 2014 r. Wykazało, że około 16% jego ziemi - obszar wielkości Mongolii - było w różnym stopniu zanieczyszczonych nawozami i pestycydami, metalami ciężkimi, plastikiem i innymi chemikaliami.
Ale Su Kejing, dyrektor odpowiedzialny za zwalczanie zanieczyszczenia gleby w ministerstwie środowiska, powiedział, że jest przekonany, iż Chiny mogą osiągnąć cel, jakim jest uczynienie około 90% zanieczyszczonych gruntów rolnych bezpiecznymi dla rolnictwa do końca przyszłego roku.
Koszt rekultywacji zanieczyszczonej gleby waha się od 500 juanów (71 USD) do nawet 2000 juanów za mu (1 mu = 0,67 metra kwadratowego), co stawia całkowity rachunek Chin w bilionach juanów. Su powiedział jednak, że skupi się na walce z ryzykiem, a nie na czyszczeniu każdego skrawka pola. Może to zwiększyć wydajność pól o ponad 30%.
W Polsce problem zanieczyszczenia gleb również staje się coraz bardziej powszechny. Przekłada się to na wydajność oraz jakość zbiorów. Czy w przeciągu kilku lat doczekamy się podobnych działań w naszym kraju? Tego dowiemy się w najbliższej przyszłości.
