Ceny bydła rzeźnego wykazują w ostatnim czasie tendencję spadkową, jednak cielęta oraz odsadki nadal utrzymują wysokie ceny. Wiele zakładów mięsnych notuje ceny w podobnych przedziałach jak w ubiegłym tygodniu, natomiast niektóre z nich zdecydowały się na korekty, które miały miejsce na początku tygodnia.
W 10. tygodniu roku zakłady mięsne w rozliczeniu poubojowym EUROP wyceniają buhaje klasyfikowane w O klasie od 27,80 zł do 29,00 zł netto, natomiast sztuki R klasowe osiągają ceny od 28,20 zł do 29,40 zł netto. Buhaje mięsne klasy U nadal skupowane są w cenie 30,00 zł netto. Jałówki wyceniane są od 26,50 zł do 28,00 zł netto w O klasie, a sztuki R klasowe od 27,00 zł do 28,80 zł netto.
Oferty zakupu krów 320+ zaczynają się od 24,00 zł do 26,00 zł netto, a sztuki w kategorii 340+ osiągają ceny nawet do 27,50 zł netto. Rolnicy dostarczający zwierzęta w żywej wadze również mogą spodziewać się niewielkich obniżek, gdyż zakłady ubojowe skłonne są płacić do 16,00 zł netto za sztuki mleczne. Ceny skupu buhajów ras mięsnych, takich jak limousine czy charolais, pozostają na wysokim poziomie i wahają się między 18,00 zł a 19,00 zł netto. Jałówki skupowane są w cenie od 14,00 do 15,00 zł netto za sztuki mleczne oraz do 18,00 zł netto za sztuki mięsne.
Tomasz Rasiński, wiceprezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, zauważa, że na chwilę obecną rynek nie wykazuje drastycznych spadków cen, co sugeruje jego stabilność. Jak podkreśla, delikatne wahania rynkowe mogą wynosić do 10%, ale ogólnie sytuacja pozostaje stabilna.
Cena materiału do opasu, zwłaszcza młodych zwierząt, nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Koszt zakupu buhajków mlecznych w wieku 7-10 dni wynosi obecnie od 1500 zł netto. Cielęta krzyżówki (z rasami mięsnymi) to wydatek około 2500 zł netto za sztukę w wieku około 14 dni. Z kolei odsadki mięsne w wadze do 300 kg kosztują od 22,00 zł netto za jałówki rasy limousine do nawet 25,00-26,00 zł netto za kg w przypadku buhajków.
Wysokie ceny materiału do opasu powodują, że część rolników waha się przed rozpoczęciem cyklu hodowlanego, podczas gdy inni decydują się na zakup już odchowanych sztuk lub odsadków, aby przyspieszyć obrót stada. Rasiński podkreśla: „Lepsze jest zakupienie materiału już odpojonego, co pozwala na krótszy cykl produkcyjny i szybszy obrót stada. Cielęta wymagają dużo pracy i czasu, aby je odpowiednio odchować.”
Ceny cieląt do opasu oraz odsadków mięsnych utrzymują się na wysokim poziomie, co jest czynnikiem zniechęcającym część rolników, ale także przyciągającym tych, którzy preferują szybszy obrót stada.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl