Cena pszenicy na rynkach zbóż w marcu 2026 roku doświadcza wyraźnej korekty. Po osiągnięciu długookresowych szczytów, notowania pszenicy na giełdach w Chicago i Paryżu znalazły się pod presją. Głównym czynnikiem wpływającym na spadki była publikacja raportu ABARES, który przewiduje jeszcze lepsze zbiory pszenicy w Australii, oraz znaczne umocnienie dolara amerykańskiego.
Z danych wynika, że Australia, według najnowszego raportu ABARES, może dostarczyć na rynek aż 36 milionów ton pszenicy, co stanowi 7% powyżej średniej pięcioletniej. Dodatkowo przewiduje się rekordowe zbiory jęczmienia na poziomie 16,3 miliona ton. Takie informacje spowodowały silną reakcję inwestorów na amerykańskiej giełdzie CBOT, gdzie sesja zakończyła się wyraźną przeceną.
Dolar amerykański, w obliczu globalnych napięć związanych z sytuacją geopolityczną, zyskuje na wartości, co obniża konkurencyjność amerykańskiego ziarna. W rezultacie fundusze inwestycyjne zaczęły realizować zyski po wcześniejszych wzrostach cen. W Europie, pomimo wzrostów cen pszenicy na rynkach południowych, spadki na giełdzie Matif były mniej dotkliwe dzięki osłabieniu euro, które poprawia konkurencyjność unijnego eksportu.
Wybuch konfliktu z Iranem oraz ceny ropy Brent przekraczające 80 USD zwiększają obawy o koszty transportu i produkcji w Europie. To również wpływa na decyzje inwestorów, którzy są ostrożni przed głębszą wyprzedażą ziarna na giełdzie Matif.
Obecna sytuacja na rynku pszenicy jest wynikiem równoważenia rekordowej podaży z Australii i Argentyny, które dostarczają ziarno do Azji, oraz zaciętej konkurencji pomiędzy pszenicą rosyjską a ukraińską. Rosja, posiadając ogromne zapasy, stara się utrzymać wysoki poziom eksportu, mimo rosnących kosztów frachtu. Agresywna polityka cenowa w regionie Morza Czarnego oraz nowe dane o nadpodaży z południa powodują, że rynek koryguje się z poziomów, które jeszcze niedawno wydawały się stabilne.
Podsumowując, obecna sytuacja to klasyczna korekta po osiągnięciu szczytów. Rekordowa podaż z Australii i Argentyny wpływa na spadki cen, jednak słabość euro i złotego w stosunku do dolara oraz wysokie ceny ropy mogą ograniczać spadki cen skupu w Polsce. Rynek wciąż poszukuje nowego punktu równowagi między dużą ilością dostępnego ziarna a rosnącymi kosztami jego dystrybucji w trudnych warunkach geopolitycznych.
Zdjęcie - agroprofil.pl