Filipiny otwierają się na polską wołowinę, co przynosi dobre wieści dla rodzimych producentów. Minister Rolnictwa Stefan Krajewski podczas wystąpienia w Pietrowicach Wielkich podkreślił, że Ministerstwo poszukuje dodatkowych środków na odbudowę hodowli. Bez odpowiedniej hodowli polskie rolnictwo nie będzie w stanie poradzić sobie z nadwyżkami zboża. Minister zaznaczył, że kluczowe jest zwiększenie odporności polskich gospodarstw oraz ich konkurencyjności na rynku krajowym i międzynarodowym.
W 2025 roku eksport polskich produktów rolno-spożywczych osiągnął rekordowy poziom, stanowiąc 16% całego eksportu kraju. Polska stała się jednym z wiodących eksporterów żywności na świecie, a wartość eksportu wyniosła 248 miliardów złotych. Minister Krajewski podkreślił, że potencjał polskiego sektora rolno-spożywczego musi być wzmacniany, a otwarcie rynku filipińskiego na polską wołowinę to kolejny krok w tym kierunku.
Jak poinformował prezes Związku Polskie Mięso, Witold Choiński, proces otwierania rynku filipińskiego dla polskiej wołowiny rozpoczął się równolegle z rozmowami na temat wieprzowiny. W wyniku współpracy z Głównym Lekarzem Weterynarii oraz Związkiem Polskie Mięso, udało się uzyskać zezwolenie na eksport dla 23 podmiotów. Choiński podkreśla, że dobre relacje między inspekcją weterynaryjną, Ministerstwem Rolnictwa oraz branżą mięsną były kluczowe dla osiągnięcia tego sukcesu.
Warto również zauważyć, że rynek filipiński jest niezwykle perspektywiczny. Liczy około 120 milionów konsumentów, a średnia wieku mieszkańców wynosi 26-27 lat, co oznacza, że społeczeństwo jest młode i dynamiczne. W 2025 roku Filipiny zaimportowały około 1,7 miliona ton mięsa, w tym 800 tysięcy ton wieprzowiny, 500 tysięcy ton drobiu oraz 200 tysięcy ton wołowiny. Te liczby pokazują, że rynek filipiński jest chłonny i potrzebuje produktów wysokiej jakości, co stwarza szansę dla polskich producentów wołowiny.
Zdjęcie - static.topagrar.pl