Chowacze na rzepaku: Presja rośnie w pułapkach
close_up

A strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celach używania plików cookie i zmianie ustawień plików cookie w przeglądarce Korzystając z tej strony, zgadzasz się na używanie plików cookie zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki Dowiedz się więcej o plikach cookie

Chowacze na rzepaku: Presja rośnie w pułapkach

Czas na czytanie: Więcej 2 minut

Chowacze na rzepaku: Presja rośnie w pułapkach

Źródło: AGRONEWS Wszystkie aktualności źródła

Wiosna w pełni, a na wielu plantacjach rzepaku pojawił się jeden z najgroźniejszych szkodników tej uprawy – chowacz czterozębny. Najnowsze komunikaty fitosanitarne wskazują na intensywne naloty chrząszczy, które zbiegiem okoliczności przypadły na cieplejsze dni marca. Eksperci ostrzegają, że jeśli obecne warunki pogodowe się utrzymają, presja chowaczy łodygowych może wyraźnie wzrosnąć, co obliguje rolników do uważnej obserwacji swoich plantacji.

Z danych z monitoringu wynika, że chowacz czterozębny został odnotowany w wielu województwach, w tym w:

Dolnośląskim

Wielkopolskim

Łódzkim

Mazowieckim (w tym powiat płocki)

Lubelskim

Zachodniopomorskim (od Stargardu przez Kołobrzeg po Koszalin)

Podkarpackim

Śląskim

Opolskim

Pierwsze naloty często były zauważane już w okresach ocieplenia, gdy temperatura powietrza przekraczała krytyczne progi aktywności owadów. Kluczowymi czynnikami wpływającymi na naloty są:

Temperatura powietrza osiągająca 8–10°C

Gleba ogrzewająca się do około 5–7°C

Prognozy meteorologiczne przewidują, że w nadchodzących dniach w wielu regionach kraju temperatury dzienne będą utrzymywać się na poziomie około 8–10°C. Jeśli ten trend się utrzyma, warunki do dalszych nalotów będą bardzo sprzyjające. Dlatego doradcy z PROCAM podkreślają, że regularny monitoring pól jest obecnie kluczowy.

W niektórych lokalizacjach zagrożenie jest już bardzo poważne. Przykładem jest monitoring w województwie lubuskim, gdzie doradca Damian Cebulski z oddziału PROCAM w Sulęcinie odnotował w żółtym naczyniu aż 712 chrząszczy z rodziny ryjkowcowatych. Pułapka była umieszczona na plantacji rzepaku w okolicach Nowej Soli przez cztery dni, a tak wysokie liczby wskazują na lokalnie silną presję szkodników.

Aby skutecznie ocenić zagrożenie, należy prowadzić systematyczny monitoring plantacji. Można go realizować kilkoma metodami:

Ustawienie żółtych naczyń około 15 m od krawędzi pola

Użycie pułapek Magic Trap

Bezpośrednia lustracja roślin i liści

Do żółtych naczyń można dodać niewielką ilość płynu do mycia naczyń, co zmniejsza napięcie powierzchniowe wody, a także płyn do spryskiwaczy, aby zapobiec zamarzaniu cieczy w chłodniejsze dni.

Decyzję o ewentualnym zabiegu ochronnym należy podjąć dopiero po przekroczeniu progów ekonomicznej szkodliwości. Dla rzepaku ozimego progi te wynoszą:

Chowacz brukwiaczek:

10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub

2–4 chrząszcze na 25 roślin.

Chowacz czterozębny:

20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni lub

6 chrząszczy na 25 roślin.

W integrowanej ochronie roślin zaleca się metody niechemiczne, które ograniczają presję szkodników jeszcze przed ich dużą liczebnością. Do najważniejszych działań należą:

Skuteczne zwalczanie chwastów

Zbilansowane nawożenie

Utrzymywanie roślin w dobrej kondycji, co ułatwia regenerację po uszkodzeniach.

Dopiero gdy monitoring potwierdzi przekroczenie progów szkodliwości, można rozważyć zastosowanie insektycydów. Rozpoczęcie sezonu ochrony rzepaku w tym roku może nastąpić szybciej niż zwykle. Dlatego doradcy apelują do rolników o regularne sprawdzanie pułapek oraz dzielenie się lokalnymi komunikatami fitosanitarnymi, co pozwoli na szybszą reakcję na pojawiające się zagrożenia. W przypadku chowaczy czas reakcji ma kluczowe znaczenie dla ochrony potencjału plonowania rzepaku.

Zdjęcie - agronews.com.pl

Tematy: Agronomia, Agrochemia, Zalecenia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Aktualności tematu

Nie pamiętasz hasła?

Связаться с редакцией