Ostatni rolnicy czekają na wysiedlenie z Nowego Oryszewa
close_up

Цей сайт використовує файли cookie. Дізнайтеся більше про їх використання та змінення налаштувань cookie у вашому браузері. Використовуючи цей сайт, ви погоджуєтеся на використання файлів cookie відповідно до поточних налаштувань браузера Дізнайтесь більше про файли cookie

Ostatni rolnicy czekają na wysiedlenie z Nowego Oryszewa

Час читання: трохи більше 2 хвилин

Ostatni rolnicy czekają na wysiedlenie z Nowego Oryszewa

Джерело: AGRONEWS Всі новини джерела

W Nowym Oryszewie, w związku z planowaną budową Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), ostatni rolnicy, tacy jak Wiesław Boniecki, stają przed trudnym wyborem. Boniecki, 68-letni gospodarz, zarządza 20 hektarami ziemi, na której uprawia głównie zboża, ziemniaki oraz buraki, a także próbował swoich sił w uprawie cebuli, która napotyka obecnie wiele problemów związanych z szkodnikami, takimi jak wciornastki. W obliczu CPK, Boniecki zastąpił cebulę soją, podkreślając, że nie jest to soja genetycznie modyfikowana.

Obawy rolników dotyczą nie tylko przyszłości ich gospodarstw, ale także społecznych skutków planowanej inwestycji. W Nowym Oryszewie i sąsiednim Skrzelewie pozostało tylko kilka rodzin rolniczych, które zmuszone są do negocjacji z CPK, co prowadzi do rozłamu w lokalnych społecznościach. Boniecki zauważa, że niektórzy sąsiedzi, którzy zdecydowali się na współpracę z rządem, zostali odizolowani od reszty mieszkańców.

W 2025 roku, po decyzji wojewody mazowieckiego o natychmiastowej wykonalności decyzji lokalizacyjnej dla CPK, rozpoczęła się procedura wywłaszczeniowa, co stanowi poważne zagrożenie dla lokalnych rolników i ich działalności. Boniecki i jego sąsiedzi odczuwają ten proces jako nie tylko utratę ziemi, ale także jako atak na ich sposób życia.

Boniecki zaznacza, że najważniejsze dla niego i jego rodziny jest, aby ich gospodarstwo przetrwało jak najdłużej. "Chcemy, żeby nasze gospodarstwo działało do końca świata i o jeden dzień dłużej" – mówi. Z perspektywy rolnika, Polska staje się rynkiem zbytu, co jest niepokojące w kontekście przyszłości produkcji rolnej. W obliczu rozwoju infrastruktury, takiej jak CPK, rolnicy obawiają się, że ich najlepsze grunty rolne zostaną zamienione w betonowe tereny, co zagraża nie tylko ich egzystencji, ale także bezpieczeństwu żywnościowemu kraju.

W Nowym Oryszewie znikają kolejne gospodarstwa, a z nimi historia i tradycja lokalnego rolnictwa. Boniecki podkreśla, że ich gospodarstwo jest "wyharowane", co oznacza, że ciężka praca, którą włożyli w uprawę ziemi przez wiele lat, nie przyniesie owoców, jeśli nie będą mogli kontynuować działalności. Ich plan na przyszłość to nadzieja na opamiętanie rządzących i zrozumienie dla potrzeb rolników, którzy nie chcą być jedynie ofiarami wielkich inwestycji infrastrukturalnych.

W sytuacji, gdy ostatni rolnicy w Nowym Oryszewie muszą podjąć trudne decyzje dotyczące przyszłości swoich gospodarstw, ich głos staje się coraz bardziej słyszalny. Ogniska, które palą się w okolicy, są symbolem nie tylko nadziei, ale i protestu przeciwko planom, które mogą zniszczyć ich dorobek życia. W miarę jak CPK staje się coraz bardziej realne, lokalne społeczności muszą zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie ze sobą ta wielka inwestycja.

Zdjęcie - cdn.wiadomosci.onet.pl

Теми: Agronomia, Polityka agrarna, Ekologia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Новини на тему

Не можете пригадати пароль?

Связаться с редакцией