Podwyżki cen świń, ale zyski nadal w kryzysie
Rynek trzody chlewnej w Polsce w ostatnich tygodniach wykazuje oznaki odbicia. Ceny tuczników zaczynają rosnąć, co jest związane z sytuacją na rynkach zagranicznych. Mimo tego, producenci wciąż zmagają się z trudnościami ekonomicznymi, a poziomy opłacalności pozostają daleko od oczekiwań.
Wyraźny wzrost cen w kraju
Ostatnie dane wskazują, że średnia cena tuczników w wadze żywej osiągnęła poziom 4,69 zł/kg, co oznacza tygodniowy wzrost o 17 groszy. W porównaniu do poprzednich miesięcy, kiedy ceny wynosiły około 4,10 zł/kg, obecne stawki pokazują wyraźną tendencję wzrostową. Zakres cen w skupach oscyluje od 4,00 do 5,40 zł/kg. W przypadku rozliczeń poubojowych (klasa E wbc) średnia cena wynosi 6,39 zł/kg, z maksymalnymi stawkami przekraczającymi 7,00 zł/kg.
Rok do roku nadal na minusie
Pomimo pozytywnych sygnałów, sytuacja ekonomiczna producentów trzody chlewnej wciąż pozostaje złożona. W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, ceny żywca są znacząco niższe. W tym czasie średnia cena wynosiła 5,43 zł/kg, co oznacza, że obecnie stawki są niższe o ponad 70 groszy na kilogramie. W przypadku rozliczeń poubojowych różnica ta przekracza 0,88 zł/kg, co ilustruje skalę trudności, z jakimi boryka się sektor.
Rynek zagraniczny daje impuls do wzrostów
Kluczowym czynnikiem wspierającym ceny w Polsce jest sytuacja na rynkach zagranicznych, zwłaszcza w Niemczech, gdzie cena tuczników wzrosła do poziomu 1,50 EUR/kg (około 6,33 zł/kg w klasie E). To niewielka podwyżka, ale w połączeniu z różnicami kursowymi wpłynęła na wzrost wartości w przeliczeniu na złotówki. Ceny w Danii utrzymują się na stabilnym poziomie około 5,11 zł/kg, co dodatkowo stabilizuje sytuację w regionie. Dla polskiego rynku oznacza to, że krajowe podwyżki są wynikiem szerszego trendu europejskiego.
Maciory również drożeją
W segmencie macior również widoczna jest poprawa. Średnia cena wzrosła do 2,70 zł/kg, podczas gdy tydzień wcześniej wynosiła 2,56 zł/kg. Zakres stawek, wynoszący od 2,00 do 3,30 zł/kg, pokazuje, że rynek w tym segmencie pozostaje zróżnicowany i wrażliwy na lokalne uwarunkowania.
Odbicie jest, ale rynek wciąż kruchy
Obecne wzrosty mogą być postrzegane jako początek poprawy, jednak trudno jeszcze mówić o trwałym odwróceniu trendu. Rynek trzody chlewnej wciąż jest silnie uzależniony od:
sytuacji eksportowej,
popytu w UE i na rynkach trzecich,
kosztów produkcji,
kursów walut.
Dla producentów kluczowe jest, że po długim okresie spadków pojawił się impuls wzrostowy. Jednak aby mówić o realnej poprawie opłacalności produkcji, konieczny jest powrót do poziomów zbliżonych do ubiegłorocznych.
Zdjęcie - agronews.com.pl