Wiosna w polu: Gospodarstwo Grzegorza Majewskiego
close_up

A strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celach używania plików cookie i zmianie ustawień plików cookie w przeglądarce Korzystając z tej strony, zgadzasz się na używanie plików cookie zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki Dowiedz się więcej o plikach cookie

Wiosna w polu: Gospodarstwo Grzegorza Majewskiego

Czas na czytanie: Więcej 1 minut

Wiosna w polu: Gospodarstwo Grzegorza Majewskiego

Źródło: AGRONEWS Wszystkie aktualności źródła

Wiosna w polu uczy pokory. W gospodarstwie Grzegorza Majewskiego, położonym w okolicach Pasłęka, prace polowe są dostosowywane do warunków panujących na polu, a nie do kalendarza. To podejście pokazuje, jak zmieniające się warunki atmosferyczne wpływają na decyzje rolnika, zmuszając go do elastyczności. W tym sezonie większość zbóż jarych została już wysiana, jednak siew bobiku wciąż czeka na lepsze warunki, ponieważ gleba jest zbyt mokra w niektórych miejscach. W gospodarstwie Majewskiego kluczowe jest dostosowanie technologii do realiów.

W praktyce oznacza to, że kolejność prac polowych opiera się na wilgotności gleby. Rolnik podkreśla, że wjeżdża na pole tylko tam, gdzie gleba pozwala na to. Tego roku niektóre rośliny strączkowe, które teoretycznie powinny być siane jako pierwsze, musiały ustąpić miejsca innym uprawom, co pokazuje, jak zmienne mogą być warunki wiosenne.

W gospodarstwie Grzegorza Majewskiego zauważa się także trend ograniczania intensywności uprawy. Rolnik planuje w tym roku maksymalnie do 15 centymetrów głębokości uprawy, a na lżejszych glebach nawet płycej. Oszczędność wilgoci jest kluczowa, szczególnie po nieudanych pracach jesiennych, gdy wilgoć i śnieg uniemożliwiły wykonanie głębokiej uprawy.

Na polach po kukurydzy używana jest brona palcowa, która pomaga w kilku aspektach: przerywa parowanie, pobudza rozwój chwastów oraz przygotowuje pole po mulczowaniu. Takie podejście zyskuje na popularności wśród rolników, którzy chcą ograniczyć koszty i lepiej zarządzać wodą w glebie.

Kolejny etap prac zaplanowany jest na połowę kwietnia, kiedy na pola trafią nawozy. Grzegorz Majewski planuje najpierw rozsianie nawozów, a następnie płytką uprawę, aby przygotować pole pod siew kukurydzy pod koniec kwietnia lub na początku maja.

Technologia strip-till, stosowana w gospodarstwie, ogranicza potrzebę głębokiej uprawy. Rolnik zwraca uwagę, że przygotowuje tylko wierzchnią warstwę gleby, co jest korzystne dla zarządzania wilgocią.

Obecna kampania siewna jest wyzwaniem. Różnice w warunkach glebowych są znaczące, a decyzje muszą być podejmowane na bieżąco. Grzegorz Majewski podsumowuje: "Wszystko zależy od tego, gdzie da się wjechać". To zdanie najlepiej oddaje realia wiosny, gdzie to gleba, a nie plan, decyduje o kolejności prac.

Zdjęcie - pliki.farmer.pl

Tematy: Agronomia, Siew, Agrochemia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Aktualności tematu

Nie pamiętasz hasła?

Связаться с редакцией