Dynamiczna aura i rosnące temperatury stawiają rolników przed poważnymi wyzwaniami. W najbliższych dniach w niektórych regionach Polski termometry mogą wskazać nawet 17°C, co w połączeniu z dużą ilością wilgoci w glebie oraz lokalnymi podtopieniami stwarza trudne warunki do prowadzenia prac polowych. Wzmożona wilgotność i ciepło przyczyniają się do zwiększonego ryzyka wystąpienia chorób roślin oraz szkodników.
Rzepak pod presją chorób
Według doniesień doradców z grupy technicznej PROCAM, na plantacjach rzepaku należy szczególnie zwrócić uwagę na szarą pleśń, której rozwój sprzyja wysoka wilgotność oraz dodatnie temperatury. W przypadku zbóż rolnicy powinni być świadomi ryzyka wystąpienia chorób takich jak pałecznica zbóż i traw, a także pleśń śniegowa. Te patogeny mogą dynamicznie się rozwijać w warunkach ciepłej i wilgotnej pogody, osłabiając rośliny na początku wiosennej wegetacji.
Dodatkowo, prognozowane ocieplenie może przyspieszyć wyloty chowaczy łodygowych. Warto zaznaczyć, że nie są to pierwsze naloty w tym sezonie, ponieważ już wcześniej odnotowano pierwsze sygnały ich obecności w różnych regionach kraju.
Monitoring to podstawa
W ochronie upraw kluczowa jest właściwa sygnalizacja. Doradcy zalecają wykorzystanie żółtych naczyń do odławiania szkodliwych chrząszczy. Warto jednak pamiętać, że chowacz czterozębny często żeruje wewnątrz łanu rzepaku, co utrudnia jego wykrycie tylko przy użyciu pułapek. W przypadkach wątpliwości co do kondycji roślin po zimie, warto wykonać test przemrożeniowy oraz przygotować się do wystawienia żółtych naczyń na plantacjach.
Sytuacja w polu pokazuje, że początek sezonu 2026 zapowiada się wymagająco. Nadmiar wody, szybkie zmiany temperatur oraz aktywizacja zarówno patogenów, jak i szkodników oznaczają konieczność wzmożonego monitoringu i szybkich decyzji agrotechnicznych. Rolnicy wchodzą w okres intensywnej czujności, ponieważ wiosenna pogoda nie zamierza dać im taryfy ulgowej.
Zdjęcie - agronews.com.pl