Zdaniem Adama Jurczyka z JurczykFARM podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego EEC 2026 system dzierżaw nie premiuje rolników inwestujących w jakość gleby. Rolnik zwrócił uwagę na problem braku związku pomiędzy długofalową pracą nad glebą a kryteriami przyznawania i przedłużania umów dzierżawnych na gruntach państwowych. Jego wypowiedź wpisuje się w szerszą dyskusję o stabilności użytkowania ziemi jako warunku rozwoju rolnictwa regeneratywnego. W kontekście presji klimatycznej i rosnących kosztów produkcji temat ten nabiera szczególnego znaczenia.
Adam Jurczyk prowadzi wielkoobszarowe gospodarstwo o powierzchni około 1300 hektarów i deklaruje stałą transformację systemów uprawowych w kierunku redukcji chemii oraz wdrożeń technologii precyzyjnego rolnictwa. W praktyce oznacza to większe użycie siewników precyzyjnych, map zasobności gleby oraz monitoringu wilgotności i biomasy. Dzięki tym narzędziom możliwe jest dokumentowanie zmian stanu gleby oraz optymalizacja zabiegów agrotechnicznych. Jurczyk wskazuje, że takie dane mogą być wykorzystane w procesach oceny gospodarstw.
Regeneratywne podejście, które promuje Jurczyk, opiera się na długoterminowych inwestycjach w biologię gleby, ograniczeniu intensywnego orkiwania oraz budowaniu materii organicznej poprzez płodozmian i okrywę roślinną; Inwestycje w próchnicę są w tym systemie centralne. Praktyki te wymagają konsekwencji i wieloletniej perspektywy, ponieważ poprawa struktury gleby, retencji wody i stabilności plonów nie następuje natychmiast. Rolnik podkreśla, że bez perspektywy trwałego użytkowania ziemi ryzyko inwestowania w takie praktyki znacząco rośnie. W rezultacie brakuje bodźców do dalekosiężnych działań na gruntach dzierżawionych krótkoterminowo.
Regeneracja gleby jako proces
Regeneracja gleby to proces wieloletni obejmujący zarówno zmiany biologiczne, jak i strukturalne warstwy ornej; jej efekty mierzy się siedząc latami i dekadami. W praktyce przekłada się to na stabilniejsze plony, lepszą retencję wody oraz wyższą odporność na susze i ekstremalne zjawiska pogodowe. Jurczyk zwraca uwagę, że te korzyści mają także wymiar społeczno-ekonomiczny, bo obniżają koszty produkcji i zmniejszają ryzyko strat. Dlatego jego zdaniem polityka dzierżaw powinna odzwierciedlać wartość społeczną prac poprawiających glebę.
Dzierżawy i ich wpływ na praktyki
W obecnym systemie przedłużania umów na gruntach państwowych, jak twierdzi Jurczyk, nie ma mechanizmów oceny faktycznej pracy wykonanej na rzecz gleby, co zniechęca do długofalowych praktyk regeneratywnych; Brak premiowania w dzierżawach to według niego główny hamulec. Przeważają kryteria administracyjne i krótkoterminowe, a nie wskaźniki biologiczne gleby. Jurczyk proponuje, by przy ocenie wniosków brać pod uwagę mierzalne zmiany oraz dokumentację agronomiczną. Wskazuje też, że rolnicy prowadzący praktyki regeneratywne powinni mieć zwiększoną stabilność praw do użytkowania ziemi.
W praktycznym ujęciu wdrożenie takiej polityki wymagałoby zestawu mierzalnych kryteriów i procedur weryfikacji. Możliwe kryteria proponowane przez praktyków obejmują zarówno wyniki badań glebowych, jak i historyczne dane agronomiczne oraz stosowane praktyki agrotechniczne. Poniższa lista przedstawia przykładowe elementy, które można by uwzględnić przy ocenie gospodarstw ubiegających się o przedłużenie dzierżawy:
Wyniki badań poziomu próchnicy i zawartości węgla organicznego w glebie (próbkowanie porównawcze).
Udokumentowany system płodozmianu, stosowanie roślin okrywowych i ograniczenie uprawy płużnej.
Stosowanie praktyk minimalizujących zużycie środków chemicznych i wspierających biologizację gleby.
Dokumentacja z precyzyjnego rolnictwa (mapy zasobności, wyniki nawożenia precyzyjnego, monitorowanie).
Udział w programach szkoleniowych lub certyfikatach dotyczących rolnictwa regeneratywnego.
Wdrożenie takich kryteriów wiąże się z wyzwaniami — kosztami testów glebowych, koniecznością standaryzacji metod pomiarowych oraz ryzykiem biurokratyzacji procesu. Konieczne byłyby pilotaże, które pozwolą dopracować progi jakościowe i procedury weryfikacji, a także mechanizmy wsparcia finansowego na szczeblu państwowym lub unijnym. Ważne jest również, by ocena nie była jednorazowym wymogiem, lecz oparta na monitoringu wieloletnim, co odzwierciedli charakter inwestycji w glebę.
Z punktu widzenia polityki rolnej nadanie priorytetu trwałości użytkowania gruntów publicznych może przynieść korzyści ekologiczne i ekonomiczne. Propozycje Jurczyka wskazują, że Pomiary poziomu próchnicy możliwe do wykonania są już dziś, a ich integracja z systemem dzierżaw mogłaby być katalizatorem zmian. W perspektywie 2026 i następnych lat warto rozważyć pilotażowe programy na wybranych obszarach oraz współpracę z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przy tworzeniu standardów. Długofalowa polityka uwzględniająca stan gleby powinna stać się elementem strategii adaptacji rolnictwa do zmian klimatu i zabezpieczenia zasobów glebowych.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl