Dystrybutor nawozów: Wpływ nie tylko wojny na rynek
close_up

Questo sito utilizza i cookie. Scoprite di più sulle finalità del loro utilizzo e sulla modifica delle impostazioni dei cookie nel Vostro browser. Utilizzando questo sito, acconsentite all'uso dei cookie in conformità con le impostazioni correnti del browser Scoprite di più sui cookie

Dystrybutor nawozów: Wpływ nie tylko wojny na rynek

Tempo di lettura: poco più di 2 minuti

Dystrybutor nawozów: Wpływ nie tylko wojny na rynek

Fonte: AGRONEWS Tutte le notizie della fonte

Dystrybutor nawozów, Włodzimierz Nita, dyrektor ds. nawozów w PUH Chemirol, wskazuje na trudną sytuację na rynku nawozów, która ma miejsce w marcu 2026 roku. Dostępność nawozów jest ograniczona, a ceny rosną, co rodzi wiele wątpliwości wśród rolników. Choć wojna w Iranie jest jednym z głównych tematów, Nita zwraca uwagę na inne czynniki, które mają istotny wpływ na obecny stan rynku.

Wśród kluczowych przyczyn obecnych problemów Nita wymienia:

Iran jako jeden z głównych dostawców mocznika i gazu ziemnego, który jest niezbędny do produkcji nawozów azotowych.

Wysoką koncentrację produkcji azotu w regionie Bliskiego Wschodu, co wpływa na globalny rynek nawozów.

Problemy z dostawami związane z zamarzniętym Bałtykiem, co utrudnia transport nawozów i gazu ziemnego.

Niskie zakupy nawozów przez rolników w poprzednich miesiącach, które doprowadziły do kumulacji zamówień w marcu, co z kolei przyczyniło się do chaosu w realizacji dostaw.

Włodzimierz Nita podkreśla, że wzrost cen nawozów, zwłaszcza tych zawierających azot, jest wynikiem skomplikowanej sytuacji geopolitycznej oraz problemów transportowych. Warto zauważyć, że w momencie ataku na Iran ceny gazu skokowo wzrosły, co wpłynęło na koszty produkcji nawozów. Nita zwraca uwagę, że rynek nawozów w Polsce jest szczególnie wrażliwy na zmiany, ponieważ Grupa Azoty, główny producent nawozów w Polsce, wstrzymała przyjmowanie nowych zamówień, mimo że produkcja wciąż trwa.

Dodatkowymi problemami, z jakimi borykają się rolnicy, są sztormy na Atlantyku, które opóźniają dostawy nawozów z Maroka. Ponadto, zamarznięty Bałtyk powoduje, że statki transportujące nawozy i gaz ziemny mają trudności z dotarciem do polskich portów. Nita informuje, że czas oczekiwania na załadunek w Gdyni wynosi obecnie 20-30 godzin.

Innym istotnym czynnikiem jest wprowadzenie podatku CBAM, który, choć miał być dodatkowym kosztem dla importerów, w rzeczywistości obciąża rolników. W chwili, gdy rolnicy próbują zrealizować zakupy nawozów, muszą liczyć się z dodatkowymi kosztami, które mogą wynosić kilkadziesiąt euro na tonę. W obliczu tych wszystkich wyzwań Włodzimierz Nita zaleca rolnikom, aby rozważali zakupy nawozów w mniejszych turach, co może pomóc w zarządzaniu kosztami i dostępnością.

Podsumowując, obecna sytuacja na rynku nawozów w Polsce jest wynikiem wielu nakładających się czynników, w tym globalnych napięć politycznych, problemów transportowych i zmian w cenach surowców. Rolnicy powinni być świadomi tych wyzwań i dostosować swoje strategie zakupowe, aby zminimalizować ryzyko w nadchodzących miesiącach.

Zdjęcie - pliki.farmer.pl

Temi: Agrochemia, Nawozy, Ekonomia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Notizie sul tema

Non ricordate la password?
Accetto l'accordo utente

Contattare la redazione