Rolnik z województwa opolskiego zwraca uwagę na niepokojące zjawiska w łańcuchu dostaw ziemniaków, gdzie partie surowca odrzucane przez skup jako "niskiej jakości" są następnie sprzedawane w detalicznej cenie wynoszącej około 4 zł za kilogram. Skup płaci jedynie 20-25 groszy za kilogram, co rodzi pytania o jakość i przejrzystość rynku.
Rolnik, Zbigniew Zgajewski, podkreśla, że jego ziemniaki, które były kwestionowane przez skup, mogły być sprzedawane jako wysokiej jakości produkt w popularnej sieci handlowej. Posiada dowody w postaci numerów serii i certyfikatów jakości, które identyfikują te partie. W jego ocenie, ten sam surowiec został najpierw odrzucony, a następnie sprzedany jako produkt premium.
Dysfunkcje w rynku ziemniaków stają się coraz bardziej widoczne, gdzie asymetria informacji i nadużycia w łańcuchu wartości są na porządku dziennym. Rolnik dostarczał ziemniaki w ramach kontraktu z firmą BUGAJ, gdzie umowa przewidywała cenę 50 groszy za kilogram, jednak rzeczywistość okazała się inna. Zgajewski wskazuje, że do tej pory skup odebrał jedynie 100 ton z zakontraktowanych 500 ton, a dalsza współpraca jest zagrożona.
W odpowiedzi na obecną sytuację, rolnik planuje ograniczyć produkcję ziemniaków jadalnych i skoncentrować się na współpracy z dużymi, stabilnymi odbiorcami przemysłowymi. "W przyszłym sezonie będziemy produkować tylko dla poważnych firm, gdzie wiadomo, na co można liczyć", dodaje Zgajewski.
Firma BUGAJ z kolei tłumaczy, że niskie ceny skupu są wynikiem nadpodaży i jakości surowca. Podkreśla, że mimo trudnej sytuacji rynkowej, zaproponowała wyższą cenę niż rynkowa oraz zorganizowała odbiór towaru na własny koszt. Przedstawiciele firmy wskazują, że ziemniaki muszą spełniać określone wymagania jakościowe, aby mogły trafić do dalszej sprzedaży.
W kontekście cen detalicznych, należy również zauważyć, że wysokie ceny w sklepach wynikają z wielu dodatkowych kosztów, takich jak sortowanie, mycie, pakowanie, transport i praca. Cena surowca to tylko jedna ze składowych ceny produktu końcowego, co wyjaśnia różnice między ceną w skupie a ceną detaliczną.
Sieć handlowa ALDI również odnosi się do tej sprawy, wyjaśniając, że jako sieć handlowa nie odpowiada za klasyfikację produktów, a ich kryteria jakościowe są ściśle określone. ALDI zaznacza, że stara się wybierać polskie produkty, gdy są dostępne.
Podsumowując, sytuacja na rynku ziemniaków w Polsce staje się coraz bardziej skomplikowana, a rolnicy borykają się z wieloma wyzwaniami, które wpływają na ich dochody i strategię biznesową.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl