Jak podkreśla Jacek Zarzecki, na początku marca rynek wołowiny w Polsce charakteryzował się silnym wzrostem. Ceny skupu bydła utrzymują się na wysokim poziomie, co pokazuje, że trend wzrostowy trwa od dłuższego czasu. Warto zauważyć, że różnica cen bydła rok do roku wynosi ponad 30 proc., co sprawia, że wahania cen są naturalnym zjawiskiem na rynku.
Jednym z kluczowych powodów wysokich cen bydła jest spadek pogłowia w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. W ciągu ostatnich kilku lat obserwuje się zmniejszenie liczby bydła, szczególnie w starszych grupach wiekowych, które trafiają do uboju. To zjawisko zmusza zakłady mięsne do konkurowania ceną o dostępny surowiec, co wpływa na ogólną sytuację na rynku.
Kolejnym istotnym czynnikiem jest stabilny eksport wołowiny z Polski. Wzmożony popyt na wołowinę w Europie oraz na rynkach pozaunijnych wpływa na utrzymanie wysokich cen skupu w kraju. Wzrost eksportu dodatkowo wspiera krajowy popyt na bydło, co jest korzystne dla lokalnych producentów.
W kontekście obecnych napięć geopolitycznych, szczególnie na Bliskim Wschodzie, należy zauważyć, że sytuacja ta, choć nie jest bezpośrednią przyczyną wzrostu cen bydła w Polsce, wpływa na niepewność w handlu międzynarodowym oraz logistykę. Zwiększone koszty transportu, szczególnie morskim przez Morze Czerwone, mogą pośrednio wspierać utrzymywanie się wysokich cen.
Zarzecki zaznacza, że nie ma wyraźnych przesłanek do spadku cen bydła. Wiele zależy od długości trwania konfliktów zbrojnych oraz potencjalnych utrudnień w logistyce. Ubiegłotygodniowe spadki cen były reakcją na sytuację międzynarodową, jednak różnice cen rok do roku, wynoszące ponad 30 proc., sprawiają, że takie wahania są normalne. Jak podkreśla ekspert, są to bardziej korekty niż spadki cen.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl