Amerykańscy konsumenci, firmy i pracownicy zapłacą najwyższą cenę za proponowane 100% taryfy na szampana francuskiego i inne wina musujące, sery, porcelanę, naczynia emaliowane i torebki, poinformowali urzędnicy z USA.
Biuro przedstawiciela handlowego USA w zeszłym miesiącu zaproponowało cło karne na import z Francji win musujących i innych towarów o wartości 2,4 miliarda dolarów po tym, jak doszli do wniosku, że nowy francuski podatek od usług cyfrowych zaszkodzi amerykańskim firmom.
Taryfy te byłyby uzupełnione taryfami 25% już nałożonymi na szeroki zakres europejskiego importu, w tym na odrzutowce Airbusa, europejskie sery, wina i inne produkty w sporze z Unią Europejską o dotacje do samolotów. Waszyngton w zeszłym miesiącu powiedział, że może podnieść te taryfy do 100% i objąć taryfami dodatkowe produkty UE, chyba że zostanie osiągnięte porozumienie.
The Wine & Spirits Wholesalers of America szacują, że 100% taryf na same francuskie wina musujące zmniejszy ogólną sprzedaż wina w USA o prawie 2%, co spowoduje utratę 17 000 miejsc pracy i koszt dla gospodarki USA w wysokości 2 miliardów dolarów.
Destabilizacja rynku winowego jest fatalną wiadomością dla Polaków. Jeśli ceny pójdą w górę, rozłoży się to na cały rynek, by to wyrównać.
