Chiny zgodziły się wziąć olej palmowy o wartości prawie 150 milionów dolarów z Malezji w ramach transakcji barterowej, podały media, powołując się na malezyjskiego ministra.
Malezja wyeksportuje olej palmowy o wartości 1 miliarda juanów (144,87 milionów dolarów), czyli około 200 000 ton, do Chin, podała gazeta Star.
W zamian Malezja otrzyma usługi budowlane, surowce naturalne oraz sprzęt cywilny i obronny z Chin, podał gazeta, cytując Teresę Kok, głównego ministra przemysłu.
Malezja próbuje obniżyć zapasy oleju palmowego, które osiągnęły najwyższy poziom w grudniu w ciągu co najmniej 19 lat, w celu podniesienia cen. Poszukuje Chin, trzeciego co do wielkości nabywcy oleju palmowego, aby wziął więcej.
W kwietniu Chiny zgodziły się na zakup kolejnych 1,9 miliona ton oleju palmowego z Malezji w ciągu najbliższych pięciu lat i zainwestują co najmniej 2 miliardy ringgitów (477,44 milionów dolarów) w biojetową fabrykę paliw.
Działania Chin mogą korzystnie wpłynąć na gospodarkę Malezji, ale jednocześnie mogą pomóc rolnikom z Polski. Rynek właśnie zassał dużą ilość produktu, więc producentom z Polski łatwiej będzie znaleźć zbyt na swoje produkty. Czy przełoży się to na cenę? Ciężko powiedzieć, jednak zapowiada się dobry sezon dla producentów oleju palmowego.
