Gospodarstwa wspólnotowe to przyszłość. Zdaniem zainteresowanych, do przetrwania potrzebna jest długoterminowa wizja, aby zabezpieczyć przyszłość gospodarstwa rolnego, któremu grozi obniżenie finansowania o 200 000 funtów, powiedzieli radni miejscowości Torfaen, którzy są aktualnie przodownikiem w tej dziedzinie.
Około 50 hektarów nadwyżki ziemi można by sprzedać, aby zebrać fundusze na inwestycje i dać szansę na przetrwanie bez finansowania. Ludzie wprowadzili szereg akcji, które mają dać szansę farmom na przetrwanie.
Wszystko opiera się na atrakcjach, wprowadzonych przez radę miejscowości. Farmy są otwarte dla zwiedzających codziennie przez 11 miesięcy w roku, gdzie organizowane są wycieczki szkolne i imprezy, w tym coroczny pokaz żywności i produktów.
Gospodarstwa rolne stoją przed obniżki dotacji związanymi z Brexitem. Właśnie dlatego miejscowość Torfaen szuka 3,5 mln funtów oszczędności, aby zrównoważyć budżet, pozbawiony krajowych, a raczej europejskich dopłat.
Wielka Brytania nie jest jedynym krajem, który pracuje nad systemem gospodarstw wspólnotowych. Od lat, system ten działa w Indiach, Chinach oraz Francji. Jako argument ku takiemu rozwiązaniu, podaje się większą konkurencyjność w stosunku do gospodarstw korporacyjnych. Czy na przestrzeni lat będziemy świadkami usunięcia pojedynczych gospodarstw i połączeniem ich w wiele małych sieci? Tego dowiemy się wkrótce, a nasi rolnicy muszą pozbyć się podejścia do PGR-ów, gdyż jak wynika z badań, to najczęściej podawany argument przeciw takiemu rozwiązaniu w Polsce.
