Badania mające miejsce w Health Canada wprowadzają nowe ograniczenia w stosowaniu trzech kluczowych neonikotynoidów, podczas gdy wycofuje się większość chemikaliów. Badanie ujawniło, że kiedy pszczoły miodne są zakażone roztoczami warrozy, a następnie regularnie narażone na niskie dawki powszechnie stosowanego neonikotynoidu, zwanego jako klotianidyna, ich odporność spada.
Bez odporności pszczoły są podatne na roztocza, które mogą również przenosić wirusy, co z kolei może je szybko zabić, powiedział prof. Ernesto Guzmanem z School of Environmental Sciences w Kanadzie. Dodał, że roztocza zabijają pszczoły poprzez powolne karmienie ich tłuszczem i hemolimfą (krwią), a także mogą przenosić wirusa zwanego wirusem zdeformowanego skrzydła (DWV). Jedynym sposobem, w jaki pszczoły mogą się chronić, jest agresywne oczyszczenie i odgarnianie roztoczy, co często je upośledza.
Oznacza to, że możemy być świadkami wprowadzenia nowych przepisów, które będą dokładniej regulować użycie środków owadobójczych. Polscy pszczelarze od lat wnioskowali o wprowadzenie takich ram czasowych, jednak do tej pory byli osamotnieni. Czy dzięki tym badaniom, zyskali oręż którym przekonają rząd?
Neonikotynoidy lub „neoniki” to najczęściej stosowane środki owadobójcze na świecie. Powlekane są nasionami rzepaku i kukurydzy lub opryskane roślinami owocowymi i roślinnymi oraz drzewami. Ale zostały one również połączone z zapadnięciem się kolonii pszczół miodnych.
