Trudne decyzje o likwidacji rzepaku ozimego
close_up

A strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celach używania plików cookie i zmianie ustawień plików cookie w przeglądarce Korzystając z tej strony, zgadzasz się na używanie plików cookie zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki Dowiedz się więcej o plikach cookie

Trudne decyzje o likwidacji rzepaku ozimego

Czas na czytanie: Więcej 2 minut

Trudne decyzje o likwidacji rzepaku ozimego

Źródło: AGRONEWS Wszystkie aktualności źródła

Coraz więcej rolników rozważa likwidację słabszych plantacji rzepaku ozimego. Uszkodzenia po zimie, powolna regeneracja oraz rosnące koszty produkcji sprawiają, że decyzje o przesiewach stają się wyjątkowo trudne. Rolnicy z niepokojem oceniają stan swoich plantacji, szczególnie tam, gdzie zimą brakowało pokrywy śnieżnej.

Już jesienią wiele upraw rzepaku ozimego wykazywało słabszą kondycję z powodu niekorzystnych warunków pogodowych. Zimowe mrozy dodatkowo pogłębiły te problemy, a rośliny mają trudną drogę do pełnej regeneracji. Wiele zdjęć publikowanych w sieci przedstawia plantacje ozimin o niepewnej kondycji, z pytaniami o zasadność dalszego ich utrzymywania.

Na części pól szyjka korzeniowa pozostaje żywa, a rośliny próbują odbudować rozetę liściową. Niestety, głębsze partie systemu korzeniowego są uszkodzone. Korzenie poniżej 25 centymetrów są wiotkie, gumowate i nie wykazują oznak dynamicznej regeneracji. Jest to najprawdopodobniej efekt długo utrzymującej się zmarzliny oraz powolnego odmarzania gleby na przedwiośniu.

Uszkodzony system korzeniowy niesie ze sobą ryzyko w kontekście wiosennej suszy. Rośliny mogą mieć trudności z pobieraniem wody oraz składników pokarmowych z głębszych warstw gleby, co bezpośrednio wpłynie na ich kondycję i potencjał plonowania w dalszej części wegetacji. Dodatkowo, szkodniki, zwłaszcza chowacze łodygowe, mogą stanowić poważne zagrożenie. Liczne larwy będą drążyć korytarze w pędach, co pogłębi reakcję roślin na stres.

W obliczu niepewności plantacji, część rolników ogranicza także nakłady na nawożenie. Stosowane są niższe dawki azotu, co zmniejsza ryzyko strat azotu w przypadku decyzji o przesiewie. Brak opadów ogranicza jednak skuteczność nawozów, a składniki pokarmowe pozostają w wierzchniej warstwie gleby, co utrudnia ich wykorzystanie przez rośliny.

Rzepak pozostaje jedną z bardziej wymagających i kosztownych upraw. W obecnych warunkach ekonomicznych plon poniżej trzech ton z hektara często nie pokrywa poniesionych nakładów. Jednocześnie słabsze plantacje wymagają większego wsparcia, zarówno pod względem nawożenia, jak i ochrony roślin, na co wielu gospodarzy nie stać. Granica opłacalności staje się coraz trudniejsza do wyznaczenia, co wpływa na decyzje o likwidacji plantacji lub jej pozostawieniu.

Decyzja o przesiewie jest szczególnie trudna, ponieważ na rynku brakuje opłacalnej alternatywy dla zlikwidowanego rzepaku. Kukurydza wydaje się naturalnym wyborem, jednak jej rentowność w coraz większym stopniu zależy od kosztów paliwa oraz zbioru i suszenia ziarna. Rosnące ceny energii wpływają na każdy etap produkcji, zwiększając ryzyko ekonomiczne również w przypadku innych upraw jarych.

W obliczu niepewności wiosennych warunków, takich jak przymrozki, susza czy okres kwitnienia, decyzje dotyczące przyszłości plantacji rzepaku stają się coraz trudniejsze. Czas na podjęcie decyzji o przesiewach jest ograniczony, dlatego wielu rolników nadal obserwuje swoje plantacje, licząc na poprawę warunków, a tego czasu jest coraz mniej. Może się zdarzyć, że część plantacji zostanie zlikwidowana dopiero w kwietniu, kiedy podejmowane będą decyzje o ewentualnym przesiewie kukurydzą. Pozostaje pytanie, czy to będą słuszne decyzje.

Zdjęcie - pliki.farmer.pl

Tematy: Agronomia, Siew, Agrochemia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Aktualności tematu

Nie pamiętasz hasła?

Связаться с редакцией