Ceny bydła przed Wielkanocą nabierają znaczenia na rynku wołowiny. Po wcześniejszych spadkach, zauważalna jest tendencja wzrostowa. Część zakładów zdecydowała się na podwyżki cen, podczas gdy inne utrzymały stawki na poziomie z ubiegłego tygodnia. Warto zwrócić uwagę, że podaż bydła przeznaczonego do uboju znacząco zmalała.
Ceny skupu bydła w wielu zakładach pozostają na poziomach notowanych w ostatnich dniach, jednak część z nich zdecydowała się na niewielkie podwyżki. W szczególności wzrosły ceny skupu buhajów w rozliczeniu poubojowym, które zwiększyły się o około 50 groszy za kilogram, a ceny krów podrożały o około 20 groszy.
Niektóre rzeźnie borykają się z niedoborem towaru, co skutkuje wykorzystaniem jedynie 25-30% mocy przerobowych. W tym tygodniu zaczęły pojawiać się delikatne podwyżki w cennikach skupu bydła, które w większości przypadków oscylują w granicach 20-50 groszy na kilogramie, według danych EUROP. Widać jednak wyraźny trend niskiej podaży bydła, co tłumaczy wprowadzone podwyżki cen skupu.
Przedstawiciele ankietowanych zakładów ubojowych wskazują, że niektóre rzeźnie pracują na zaledwie 25-30% mocy przerobowych, a towaru zaczyna brakować. W tym kontekście rolnicy dostarczający żywiec wołowy mogą liczyć na stawki za buhaje do maksymalnie 16,00 zł netto za sztuki mleczne oraz do 18,00 zł netto w przypadku buhajów mięsnych. Jałówki mleczne skupowane są w cenie do 15,00 zł netto, a mięsne osiągają maksymalnie 17,50 zł netto. Za krowy w wadze żywej skupujący płacą maksymalnie 14,00 zł netto.
W przypadku rozliczenia poubojowego według EUROP, zakłady mięsne oferują stawki za buhaje klasyfikowane w O klasie od 26,50 do 28,00 zł netto, a sztuki R klasowe od 27,00 do 29,00 zł netto. Oferty zakupu jałówek zaczynają się w przypadku klasy O od 25,00 do 27,50 zł netto, a R klasowych od 26,00 do 28,00 zł netto. Krowy klasyfikowane w O klasie wyceniane są od 24,00 do 25,50 zł netto.
Podsumowując, obecna sytuacja na rynku bydła przed Wielkanocą wskazuje na wzrost cen, co może wpłynąć na przyszłe decyzje rolników oraz rzeźni. Warto śledzić dalszy rozwój sytuacji na rynku wołowiny, ponieważ zmiany w podaży i popycie mogą mieć istotny wpływ na ceny.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl