Zapasy oleju palmowego w Malezji spadły w listopadzie do tak zwanego „trzymiesięcznego minimum”, ponieważ sezonowy spadek produkcji ograniczył plony drugiego co do wielkości producenta na świecie, a eksport spadł z powodu spowolnienia zakupów ze strony największych importerów.
Zapasy spadły do 2,26 miliona ton, co stanowi spadek o 4,1% w porównaniu z poprzednim miesiącem, poinformował organ regulacyjny branży malezyjskiej rady ds. Oleju palmowego (MPOB).
Dane MPOB pokazały, że listopadowa produkcja oleju palmowego spadła o 14,4% do 1,5 miliona ton w porównaniu z poprzednim miesiącem, podczas gdy eksport spadł o 14,6% do 1,4 miliona ton. Prognozowano spadek produkcji o 10,4% od października do 1,61 mln ton, a eksport spadł o 5,2% do 1,56 mln ton. Dalszy spadek eksportu Malezji do tej pory w tym miesiącu może wywierać presję na ceny.
Według niezależnej firmy kontrolnej AmSpec Agri Malaysia, eksport malezyjskich produktów z oleju palmowego w dniach 1-10 grudnia spadł o 11,3% w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Olej palmowy powszechnie jest wykorzystywany do produkcji żywności na całym świecie. Gwałtowna zmiana jego ilości na rynku mogą bardzo niekorzystnie odbić się na cenach żywności w polskich sklepach. Przy takich zmianach, koszt produktów może podnieść się o 15%.
