Rolnicy ruszyli z nawożeniem azotem, ale nie wszędzie
close_up

A strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celach używania plików cookie i zmianie ustawień plików cookie w przeglądarce Korzystając z tej strony, zgadzasz się na używanie plików cookie zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki Dowiedz się więcej o plikach cookie

Rolnicy ruszyli z nawożeniem azotem, ale nie wszędzie

Czas na czytanie: Więcej 2 minut

Rolnicy ruszyli z nawożeniem azotem, ale nie wszędzie

Źródło: AGRONEWS Wszystkie aktualności źródła

Rolnicy w Polsce rozpoczęli nawożenie azotem, jednak warunki na polach różnią się w zależności od regionu. W wielu miejscach trwają prace związane z dostarczaniem azotu na rzepak oraz oziminy, ale nie wszędzie jest to możliwe z powodu zróżnicowanej wilgotności gleby. W niektórych regionach grunty są zbyt grząskie, co utrudnia wjazd ciągników z rozsiewaczami nawozów.

W południowo-zachodnich województwach Polski, takich jak Dolnośląskie, prace związane z nawożeniem przebiegają pomyślnie. Rolnicy, tacy jak Marek Kieloch z Gościsławia, informują, że w ich okolicy warunki do pracy są dobre. "U nas nie jest aż tak bardzo mokro. Czasem zdarzają się koleiny, ale w ogóle śniegu było mało, a nawozy są już wysiewane zarówno na rzepak, jak i na pszenicę ozimą" - mówi Kieloch. W tej części kraju nawożenie azotem rozpoczęło się zaledwie kilka dni temu, co jest opóźnieniem w porównaniu do wcześniejszych lat.

W województwie opolskim również sytuacja jest korzystna. Michał Konat z Paczkowa zaznacza, że większość nawozów na rzepak została już wysiana, jednak wstrzymuje się z nawożeniem pszenicy, aby uniknąć problemów związanych z mazistą glebą po odpuszczeniu mrozów. "Będziemy czekać jeszcze kilka dni, aby warunki były optymalne do wjazdu na pola" - dodaje.

Jednak na wschodnich krańcach Mazowsza sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Rolnicy, tacy jak Maciej Florczuk z Falatycz, zmagają się z dużą ilością wody na polach, ponieważ śnieg rozpuścił się dopiero niedawno. "Na dużą część pól nie da się jeszcze wjechać, ale część została już obsiana, wykorzystując nocne i poranne przymrozki" - relacjonuje Florczuk.

W regionach południowo-wschodnich, takich jak Podkarpacie, sytuacja również jest zmienna. Maciej Nowak z Zadąbrowa zauważa, że udało się częściowo zasilić rzepak, jednak dzisiejsze opady deszczu uniemożliwiły dalsze prace. "Dla pszenicy ważna jest długość dnia, dlatego będziemy starali się nawieźć ją jak najszybciej" - podkreśla Nowak.

Na północy, w województwie pomorskim, zima była bogata w opady śniegu, co spowodowało, że obecnie na polach występuje nadmiar wody. Grzegorz Majewski, rolnik i dziennikarz, wskazuje, że w jego okolicy nikt jeszcze nie wjechał na pola z rozsiewaczem. "Oziminy przetrwały, ale rzepak jest nieco przemrożony. Planuję rozsiać nawóz na rzepak, gdy prognozy przewidują dodatnie temperatury" - komentuje Majewski.

Przy nawożeniu warto wykorzystać poranne i nocne przymrozki, co może pomóc w uniknięciu problemów z grząską glebą. Gdy gleba nie jest przesiąknięta wilgocią, można śmiało pracować z maszynami, co minimalizuje ryzyko uszkodzenia gleby.

Na koniec warto zaznaczyć, że przepisy dotyczące nawożenia azotowego są ściśle regulowane. Nawozy azotowe można stosować od początku marca, jednak należy unikać nawożenia na polach, które są zalane, zamarznięte czy ośnieżone. Przestrzeganie tych zasad jest kluczowe dla ochrony środowiska i zapewnienia zdrowego wzrostu roślin.

Zdjęcie - pliki.farmer.pl

Tematy: Agronomia, Siew, Agrochemia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Aktualności tematu

Nie pamiętasz hasła?

Связаться с редакцией