Epidemia wirusa rzekomego pomoru drobiu (NDV) zagraża europejskiemu sektorowi drobiarskiemu, powodując masowe uboje kur w Niemczech i Hiszpanii. W Niemczech potwierdzono 22 ogniska NDV, prowadząc do uśmiercenia łącznie 819 tysięcy sztuk drobiu, co w szczególności wpływa na populację kur niosek. Niemieckie służby weterynaryjne wskazują, że straty obejmują m.in. 736 tysięcy kur niosek, 65 tysięcy brojlerów i 18 tysięcy indyków.
W Hiszpanii, gdzie również zidentyfikowano ognisko NDV, 435 tysięcy kur niosek zostało dotkniętych wirusem. Sytuacja ta pokazuje, że zagrożenie ma charakter ponadregionalny i może szybko rozprzestrzeniać się na inne kraje europejskie.
Eksperci przewidują, że epidemia wpłynie na rynek jaj konsumpcyjnych w Niemczech, gdzie spodziewane jest wyższe zapotrzebowanie importowe, w tym z Polski. Przemysł przetwórstwa drobiu będzie musiał pozyskiwać surowiec, co stwarza szansę dla polskich producentów na zwiększenie eksportu. Jednakże, rosnące zapotrzebowanie wiąże się z ryzykiem rozprzestrzenienia choroby oraz koniecznością wzmocnienia bioasekuracji w gospodarstwach.
Dodatkowo, wirus NDV pojawia się w momencie, gdy niemiecki sektor drobiarski wciąż zmaga się z konsekwencjami grypy ptaków. Obecna sytuacja może prowadzić do podwójnej presji na producentów, co zwiększa ryzyko dla stabilności rynku. Warto zauważyć, że pojawienie się wirusa NDV w Europie ma inny charakter niż wcześniejsze incydenty, co może oznaczać zmiany w skali zagrożenia epizootycznego.
Z perspektywy polskich producentów, rosnące zapotrzebowanie na jaja z Niemiec może poprawić opłacalność produkcji, ale jednocześnie zwiększa to ryzyko związane z chorobami zakaźnymi oraz presję na wprowadzenie skutecznych środków bioasekuracyjnych.
Zdjęcie - agronews.com.pl