Pszczelarze i MKiŚ negocjują zmiany w KPOZP
close_up

A strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celach używania plików cookie i zmianie ustawień plików cookie w przeglądarce Korzystając z tej strony, zgadzasz się na używanie plików cookie zgodnie z bieżącymi ustawieniami przeglądarki Dowiedz się więcej o plikach cookie

Pszczelarze i MKiŚ negocjują zmiany w KPOZP

Czas na czytanie: Więcej 3 minut

Pszczelarze i MKiŚ negocjują zmiany w KPOZP

Źródło: AGRONEWS Wszystkie aktualności źródła

W 2026 roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska prowadzi dialog z reprezentantami środowiska pszczelarskiego nad zapisami Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych. Celem rozmów jest wypracowanie rozwiązań łączących ochronę różnorodności biologicznej z interesami producentów miodu i rolnictwa, tak aby działania przyrodnicze wspierały także bezpieczeństwo żywnościowe. W spotkaniach uczestniczą organizacje branżowe, związki regionalne oraz eksperci naukowi reprezentujący różne ośrodki badawcze. Podejście resortu ma charakter negocjacyjny i zakłada dalsze konsultacje społeczne przed ostatecznym zatwierdzeniem dokumentu.

Ministerstwo i branża koncentrują się na praktycznych rozwiązaniach, które można wdrożyć w polskim rolnictwie bez nadmiernych ograniczeń dla pszczelarzy. W dyskusji pojawiają się propozycje dotyczące klasyfikacji praktyk pszczelarskich oraz regulacji pasiek miejskich, a także działań ochronnych dla siedlisk półnaturalnych. Eksperci podkreślają, że Krajowy Plan Odbudowy Zasobów Przyrodniczych ma na celu odbudowę populacji zapylaczy, co jest elementem szerszej polityki przywracania przyrody. Równocześnie branża wskazuje na potrzebę uwzględnienia lokalnych specyfik i ekonomii produkcji miodu.

Wśród głównych punktów proponowanych zmian wyróżniono kilka kategorii regulacji i działań praktycznych: 1. Rozróżnienie pszczelarstwa zrównoważonego od przemysłowego, 2. Uregulowanie zasad funkcjonowania pasiek miejskich oraz warunków lokalnych, 3. Ochrona siedlisk półnaturalnych i mokradeł jako miejsc kluczowych dla zapylaczy, 4. Priorytetyzacja zapylaczy ważnych dla bezpieczeństwa żywnościowego. Lista ta pokazuje, że dyskusja ma charakter kompleksowy i obejmuje zarówno aspekt hodowlany, jak i ochronny.

Rozróżnienie typów pszczelarstwa ma praktyczne konsekwencje dla zarządzania ryzykiem chorób, konkurencji o zasoby pokarmowe i planowania rozmieszczenia pasiek. Pszczelarze postulują jasne kryteria, które pozwolą wyróżnić gospodarstwa prowadzące działalność o charakterze nieindustrialnym, skoncentrowaną na dobrostanie i lokalnych ekosystemach. Z kolei eksperci przyrodniczy argumentują, że działania ochronne dla dzikich zapylaczy przyniosą korzyści całemu systemowi produkcji rolniczej, w tym pszczelej. W dyskusjach powraca postulowane hasło ochrona dzikich zapylaczy jako element bezpieczeństwa produkcji rolnej.

Dla rolnictwa kluczowe jest, by proponowane regulacje nie ograniczały dostępu do terenów pożytku i nie generowały nieprzewidywalnych obciążeń administracyjnych. W praktyce oznacza to konieczność wypracowania mechanizmów współdziałania: planów przestrzennych, rekomendacji agroekologicznych oraz szkoleń dla rolników i pszczelarzy. Konieczne są także systemy monitoringu populacji zapylaczy oraz badań nad wpływem praktyk rolniczych i stosowania pestycydów na różne grupy owadów zapylających. Eksperci zwracają uwagę, że działania restauracyjne powinny być komplementarne z programami wsparcia rolniczego.

Ochrona siedlisk półnaturalnych i mokradeł wpisuje się w unijne cele przywracania przyrody i odwrócenia trendów spadkowych zapylaczy do roku 2030; realizacja tych celów wymaga współpracy wielu stron. Proponowane działania obejmują odtwarzanie łąk i nieużytków jako źródeł pokarmu, tworzenie stref buforowych wokół pól uprawnych oraz zachowanie różnorodności roślinnej w krajobrazie rolniczym. Takie podejście ma przynieść długofalowe korzyści ekonomiczne dla rolników przez poprawę zapylania upraw i stabilizację plonów. W planach jest także rozwijanie programów edukacyjnych oraz praktycznych narzędzi wsparcia dla gospodarstw wdrażających rozwiązania sprzyjające zapylaczom.

Eksperci naukowi zaznaczają, że ochrona przyrody nie musi być sprzeczna z produkcją miodu; wręcz przeciwnie, bezpieczeństwo żywnościowe zależy od stabilnej bazy zapylaczy. Argumentacja ta była elementem merytorycznym rozmów i ma służyć budowie konsensusu między resortem a branżą. W praktyce dalsze prace będą obejmować doprecyzowanie kryteriów, harmonogramu wdrożenia i systemu monitoringu oraz mechanizmów wsparcia dla zmian w gospodarstwach pszczelich i rolnych. Resort zapowiada kolejne etapy konsultacji społecznych oraz badania pilotażowe przed wprowadzeniem obowiązkowych rozwiązań.

Kolejne kroki przewidują kontynuację dialogu z interesariuszami, przygotowanie szczegółowych propozycji legislacyjnych i narzędzi wdrożeniowych oraz uruchomienie programów demonstracyjnych wspierających praktyki przyjazne zapylaczom. Realizacja celów KPOZP będzie wymagać współpracy między ministerstwami, samorządami, nauką i sektorem rolniczym, a także instrumentów finansowego wsparcia zmian. W dłuższej perspektywie sukces zależeć będzie od połączenia polityki ochrony przyrody z praktykami zarządzania gospodarstwami oraz od mechanizmów monitoringu i adaptacji polityk w oparciu o dane naukowe.

Zdjęcie - pliki.portalspozywczy.pl

Tematy: Agronomia, Polityka agrarna, Ekologia

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Aktualności tematu

Nie pamiętasz hasła?

Skontaktuj się z redakcją