Podczas spotkania rolników-związkowców omawiano najwazniejsze problemy z jakimi boryka się obecnie ten sektor gospodarki
close_up

Questo sito utilizza i cookie. Scoprite di più sulle finalità del loro utilizzo e sulla modifica delle impostazioni dei cookie nel Vostro browser. Utilizzando questo sito, acconsentite all'uso dei cookie in conformità con le impostazioni correnti del browser Scoprite di più sui cookie

Kongres Rolnictwa RP - wspierajmy drobne gospodarstwa rolne

Tempo di lettura: poco più di 3 minuti

Kongres Rolnictwa RP - wspierajmy drobne gospodarstwa rolne

Fonte: agronews.com Tutte le notizie della fonte

Kongres Rolnictwa RP - wspierajmy drobne gospodarstwa rolne

Piąty Kongres Rolnictwa przyniósł debatę o o złym rozporządzeniu dotyczącym egzekucji komorniczych, fatalnym wpływie wielkopowierzchniowego chowu trzody chlewnej na rodzimą, drobną produkcję oraz o rozwoju rynków lokalnych i wsparciu dla gospodarstw rodzinnych.

- Powinniśmy mówić jednym głosem i zadbać, aby rolnicy działający w różnych organizacjach zaczęli walczyć o swoje prawa razem – między innymi takie hasło przewodziło obradom V Kongresu Rolnictwa RP, zorganizowanego przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych (OPZZRiOR)

A o jakich kwestiach chcieliby rolnicy mówić wspólnym głosem? Sławomir Izdebski wymienił kilka z nich.

Problemów w rolnictwie nie brak

Między innymi o mało satysfakcjonującym, dla prawdziwie polskich firm rolniczych, funkcjonowaniu funduszy promocji, o gospodarce łowieckiej w kontekście zwalczania ASF, odszkodowaniach łowieckich, odbudowie hodowli trzody chlewnej, o zmianach w rozporządzeniu o egzekucjach komorniczych

Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZRiOR podkreślił w swoim wystąpieniu podczas kongresu, że dzięki działaniom OPZZ Rolników Indywidualnych udało się częściowo uporządkować gospodarkę łowiecką w Polsce. Jak dodał, chodzi o skuteczniejsze wybijanie dzików, które roznoszą wirusa afrykańskiego pomoru świń (ASF). Według S. Izdebskiego trzeba także rozwiązać problem wypłat odszkodowań za straty spowodowane w uprawach rolnych przez dzikie zwierzęta.

Zakazać wielkopowierzchniowych chlewni

Sławomir Izdebski zwrócił uwagę na konieczność odbudowy stada trzody chlewnej i oparcie hodowli na gospodarstwach rodzinnych. Wskazał, że już z powodu wystąpienia ASF około 4 tys. gospodarstw zlikwidowało swoją produkcję. Jego zdaniem, obecnie hodowla trzody przeżywa zapaść, a powodem tego jest umacnianie się hodowli wielkoprzemysłowej. - Budowa takich zakładów powinna być w Polsce zakazana - ocenił szef OPZZRiOR. -Powinniśmy dbać o rozwój hodowli trzody chlewnej w małych gospodarstwach w niedużych stadach. Takie mięso jest najbardziej zdrowe, ekologiczne a sama hodowla nie przynosi takich szkód jak hodowla wielkoprzemysłowa, gdzie dodatkowo świnie są faszerowane np. antybiotykami i hodowane w sposób urągający humanitaryzmowi. - Jeżeli dzisiaj pozwolimy na to, że koncerny, zakłady, będą budowały swoje chlewnie, to do czego będą potrzebni rolnicy? Zakład jest do tego, by od rolnika kupić, przetworzyć, zarobić i zapłacić podatek - dodał Izdebski.

Według niego, gospodarstwom rodzinnym trzeba także pomóc poprzez oddłużenie, gdyż wielu rolników zaciągało kredyty w oparciu o biznes plan, który zakładał np., iż żywiec wieprzowy sprzeda po 5 zł, a gdy ceny spadły, nie może wywiązać się ze zobowiązań i został zostawiony "sam sobie". Jak twierdzi Izdebski trzeba także przyjąć nową politykę kredytową, wzorem gospodarek zachodnich, gdzie kredyty są udzielane nie na 5-8 lat, a na 20-30 lat z niskim oprocentowaniem.

Przewodniczący OPZZRiOR ocenił, że obecna ustawa o restrukturyzacji gospodarstw rolnych, jest całkowicie chybiona, bo rolnik, któremu chcemy pomóc nie może mieć sprawy w sądzie, nie może mieć komornika i syndyka". - To komu my chcemy pomagać? - zastanawiał się Sławomir Izdebski.

Fundusze promocji do poprawy

Skrytykowano również funkcjonowanie funduszy promocji. - W tej chwili jest taka sytuacja, że wydawane są miliony złotych pozyskiwanych od rolników na promocję, ale niepolskiego mięsa. Stwierdził S. Izdebski.- Grubo ponad 100 mln zł poszło na reklamę zachodnich korporacji pod przykrywką, że oni promują polskie rolnictwo - zauważył. - Czy widzieliście chociaż raz w telewizji promocję polskich gospodarstw, polskiej ekologicznej żywności? - pytał Sławomir Izdebski.

Negatywnie została oceniona działalność izb rolniczych, zwłaszcza szefa tej organizacji Wiktora Szmulewicza, zapowiadając, że OPZZRiOR wystąpi z apelem do struktur regionalnych izb o jego odwołanie. - Dzisiaj mogę powiedzieć, że największym szkodnikiem jeżeli chodzi o związkowców jest prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, dlatego, że jest pierwszym, który neguje wszystkie rozwiązania, o których mówię od paru lat. Blokuje je i podpowiada ministrom, by nie brali ich pod uwagę, bo to pomysł OPZZ RiOR – skonkludował S. Izdebski. Wybory do izb rolniczych, która jest reprezentacją wszystkich rolników, mają odbyć się w maju i czerwcu. Sławomir Izdebski krytycznie odniósł się także do o idei "Porozumienia Rolniczego", której patronuje prezydent Andrzej Duda, czyli wypracowania przez wszystkie organizacje rolnicze i branżowe wspólnego stanowiska co do sposobu rozwiązania problemów rolnictwa. - Próbujemy wdrażać propozycje, a nam się mówi, że trzeba stworzyć jakieś porozumienia, nie mamy czasu na żadne porozumienia, na żadne okrągłe, kwadratowe czy prostokątne stoły - powiedział Izdebski. Dodał natomiast, że rolnicy powinni coraz bardziej myśleć o tym, żeby próbować się jednoczyć, że wszystkich rolników dotykają takie same problemy i dlatego pomyśleć o jakimś wspólnym ruchu jednoczącym rozdrobnione organizacje i stowarzyszenia rolnicze.

Temi: Agronomia, Polityka agrarna, Hodowla świń, Rolnictwo, Afrykański pomór świń, Hodowla, Straty rolnicze, Prawo

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Notizie sul tema

Non ricordate la password?
Accetto l'accordo utente

Связаться с редакцией