Krajowa Rada Izb Rolniczych kwestionuje, czy unijne statystyki nie zawyżają poziomu zużycia antybiotyków w polskiej hodowli, wskazując na metodologię opartą głównie na danych sprzedażowych. Organizacja alarmuje, że raporty oparte na dystrybucji produktów przez hurtownie mogą nie odzwierciedlać rzeczywistego stosowania preparatów w gospodarstwach, co ma wpływ na wizerunek i konkurencyjność producentów. Spór między samorządem rolniczym a resortem rolnictwa trwa w 2026 roku, a dyskusja koncentruje się wokół sposobu zbierania i prezentowania danych oraz nadania im większej precyzji. W debacie pojawia się też kwestia wpływu raportów na konsumpcję mięsa i relacje handlowe z partnerami zagranicznymi. Strony zgadzają się co do potrzeby rzetelnych informacji, różnią się jednak w ocenie obecnej metodologii i tempa zmian.
Wątpliwości rolników dotyczą przede wszystkim faktu, że wiele krajów, w tym Polska, przekazuje do europejskich systemów statystycznych dane z hurtowni oraz informacje o sprzedaży leków weterynaryjnych, a nie jedynie o faktycznym podaniu leku zwierzętom w gospodarstwach; dane sprzedażowe hurtowni pozostają podstawą wielu raportów. Zdaniem przedstawicieli sektora taka metoda może prowadzić do przeszacowania zużycia, gdy część zakupionych produktów jest eksportowana, magazynowana lub wykorzystywana poza granicami kraju. W efekcie wyniki porównawcze między krajami mogą być mylące, jeśli nie uwzględnią różnic w strukturze handlu, systemach produkcji i praktykach weterynaryjnych. Rolnicy postulują, by raporty uwzględniały realne użycie leków na poziomie gospodarstw i gatunków zwierząt.
Reakcja ministerstwa
Resort rolnictwa podkreśla w 2026 roku, że Polska realizuje obowiązki wynikające z unijnych przepisów dotyczących raportowania danych o produktach przeciwdrobnoustrojowych, a przekazywana informacja spełnia wymogi formalne i metodyczne. Ministerstwo wskazuje na jednolitą metodologię stosowaną w krajach członkowskich oraz na wysoką kompletność danych przesyłanych do europejskich agencji; 98–100% kompletności danych jest przywoływane jako argument za rzetelnością przekazu. Jednocześnie resort akceptuje potrzebę uzupełniania i udoskonalania mechanizmów zbierania informacji o faktycznym stosowaniu leków w gospodarstwach, co wymaga koordynacji na poziomie krajowym i unijnym. W odpowiedziach pojawia się też zastrzeżenie, że proste porównania między krajami mogą być niewłaściwe bez kontekstu produkcyjnego i epidemiologicznego.
Skutki publicznego postrzegania danych dotyczących zużycia antybiotyków są wielowymiarowe i mają praktyczne konsekwencje dla hodowców. Negatywne interpretacje statystyk mogą osłabiać popyt na krajowe produkty, komplikować negocjacje eksportowe i wpływać na ceny, zwłaszcza na rynkach, gdzie konsumenci i partnerzy handlowi są wrażliwi na kwestie antybiotykoodporności. Z drugiej strony brak przejrzystości i rozbieżności metodologiczne utrudniają prowadzenie skutecznych programów ograniczania stosowania antybiotyków oraz monitoringu oporności. W związku z tym rolnicy i regulatorzy stoją przed wyzwaniem pogodzenia realiów produkcyjnych z oczekiwaniami konsumentów i standardami zdrowia publicznego.
Propozycje zmian
Samorząd rolniczy proponuje konkretne rozwiązania, które mają zwiększyć wiarygodność danych i dać lepszy ogląd na rzeczywiste stosowanie leków w hodowli, w tym wdrożenie systemów elektronicznej dokumentacji leczenia zwierząt; elektroniczne książki leczenia są wskazywane jako narzędzie umożliwiające szczegółowe raportowanie. Postulaty obejmują zarówno zmiany w sposobie zbierania informacji, jak i mechanizmy weryfikacji danych sprzedażowych. Według rolników większa granularność danych (m.in. według gatunków i typów produkcji) oraz poprawa śledzenia przepływów leków mogłaby zredukować ryzyko błędnych wniosków.
Oparcie raportowania na rzeczywistym użyciu w gospodarstwach poprzez elektroniczne rejestry.
Weryfikacja danych sprzedażowych z informacjami o eksporcie i dystrybucji, aby uniknąć podwójnego liczenia.
Publikowanie danych na poziomie gatunków i sektorów w formie anonimowej dla zapewnienia czytelności i ochrony danych.
Wdrożenie proponowanych zmian napotyka jednak na bariery praktyczne i organizacyjne, takie jak koszty wdrożenia systemów IT, konieczność szkolenia lekarzy weterynarii i producentów, oraz wyzwania związane z ochroną danych osobowych i gospodarstw. Rola powiatowych lekarzy weterynarii, hurtowni farmaceutycznych, samorządów rolniczych i instytucji statystycznych musi być jasno określona, aby uniknąć luk w zbieraniu informacji. Konieczne są też środki finansowe i programy pilotażowe, które pokażą wykonalność rozwiązań w praktyce i umożliwią skalowanie sprawdzonych systemów.
Wprowadzenie obowiązkowych, zharmonizowanych formatów danych i standardów raportowania.
Finansowanie pilotaży systemów elektronicznych oraz wsparcie dla małych gospodarstw.
Współpraca z agencjami unijnymi w celu ujednolicenia podejścia do prezentacji wyników między państwami.
Podsumowując, w 2026 roku debata o zużyciu antybiotyków w polskiej hodowli skupia się na poprawie metodyki raportowania i zwiększeniu przejrzystości danych, aby uniknąć nieporozumień i negatywnych skutków dla sektora. Ujednolicone, dokładne i transparentne raporty, oparte na połączeniu danych sprzedażowych z rzeczywistym użyciem w gospodarstwach, mogą wzmocnić zaufanie konsumentów i partnerów handlowych oraz pomóc w realizacji polityk ograniczania stosowania antybiotyków i walki z opornością. Kluczowe będzie skoordynowane działanie ministerstwa, samorządu rolniczego i instytucji unijnych oraz szybkie uruchomienie praktycznych narzędzi i pilotaży.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl