Truskawkowy paradoks: Polska pełna truskawek, a import rośnie
Mimo silnej pozycji w produkcji truskawek, Polska coraz częściej sięga po import mrożonek. Sprowadzamy je głównie z Egiptu. Dlaczego? Za tym zjawiskiem stoją koszty, sezonowość i zmieniająca się opłacalność przetwórstwa.
Krajowa produkcja truskawek systematycznie maleje. Polska pozostaje jednym z największych producentów truskawek w Europie, jednak skala produkcji wyraźnie się kurczy. W ostatnim okresie wolumen zbiorów spadł z poziomu około 180 tys. ton do około 150 tys. ton rocznie, jak informuje Witold Boguta, prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw. Wskazuje on, że zmniejsza się powierzchnia upraw, a coraz mniej owoców trafia do przetwórstwa.
W tym samym czasie rośnie znaczenie importu. W 2025 roku do Polski trafiło ponad 60 tys. ton mrożonych truskawek z Egiptu, co stanowi niemal dwukrotny wzrost w porównaniu do roku poprzedniego. W ujęciu wartościowym to setki milionów złotych.
Problemy z pochodzeniem mrożonek
Specyfika rynku mrożonych owoców sprawia, że konsument nie zawsze ma pełną jasność co do ich pochodzenia. Informacja o kraju produkcji często znajduje się dopiero na odwrocie opakowania, a dodatkowo zdarzają się mieszanki surowca z różnych państw. Eksperci branżowi podkreślają, że utrudnia to ocenę jakości i źródła produktu. Warto zaznaczyć, że liczba kontrolowanych partii mrożonych truskawek zwiększa się z roku na rok, a jedynie niewielki odsetek budzi zastrzeżenia jakościowe.
Dlaczego import wygrywa z krajową produkcją?
Kluczowe znaczenie mają dwa czynniki: sezonowość oraz koszty. Polska produkcja jest ograniczona czasowo, podczas gdy kraje o cieplejszym klimacie mogą dostarczać surowiec przez dłuższy okres, co daje większą stabilność podaży. Drugim elementem jest cena. Produkcja w Polsce staje się coraz droższa z powodu rosnących kosztów pracy, energii i środków produkcji. Dla przetwórców i sieci handlowych kluczowe są kalkulacje ekonomiczne – tańszy import pozwala zwiększyć marże i utrzymać konkurencyjne ceny dla konsumentów.
Eksport premium, import masowy
Paradoks rynku polega na tym, że polskie truskawki – szczególnie świeże i wysokiej jakości – trafiają na rynki zagraniczne, głównie do Europy Zachodniej. Jednocześnie na rynku krajowym rośnie udział tańszych mrożonek z importu. Zjawisko to wpisuje się w szerszy trend spadku konkurencyjności części krajowej produkcji rolno-spożywczej. Eksperci wskazują, że rosnące koszty oraz presja regulacyjna mogą w kolejnych latach dodatkowo wzmacniać ten kierunek zmian.
Zdjęcie - pliki.portalspozywczy.pl