Polski sektor rolny wchodzi w nowy sezon z umiarkowaną poprawą zadłużenia, ale bardzo słabymi nastrojami. Wskaźnik koniunktury jest jednym z najniższych w historii, a ryzyka pogodowe i kosztowe mogą pogłębić problemy branży.
Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK wskazują, że łączne zaległe zobowiązania firm z branży rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa wyniosły na koniec stycznia 2026 r. 645,8 mln zł, co oznacza spadek o ponad 9 mln zł rok do roku. Liczba zadłużonych podmiotów zmniejszyła się do 2 tys. 470 z 2 tys. 566 przed rokiem. Największa część zaległości – 453,4 mln zł, czyli około 70 proc. – przypada na segment upraw i hodowli zwierząt. W tej grupie odnotowano jednocześnie wyraźniejszą poprawę – zaległości spadły o blisko 38 mln zł rok do roku.
Mimo tych danych poprawa ma ograniczony charakter i nie przekłada się na wyraźną poprawę nastrojów. Wskaźnik koniunktury rolnictwa opracowywany przez IRG SGH spadł w I kwartale 2026 r. do poziomu -26,9 pkt., co oznacza jeden z najniższych odczytów w historii badania. Spadek w ujęciu kwartalnym był większy niż w okresach globalnego kryzysu finansowego. Na kondycję sektora nadal silnie wpływa presja kosztowa. W ostatnich latach rolnicy mierzyli się z rosnącymi cenami energii, nawozów, pasz i środków ochrony roślin, przy jednoczesnej dużej zmienności cen skupu.
Taka kombinacja ogranicza rentowność i zwiększa ryzyko problemów z płynnością finansową. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest pogoda. Tegoroczna, wyjątkowo mroźna zima mogła negatywnie wpłynąć na uprawy w wielu regionach, co może przełożyć się na niższe plony. W dłuższym okresie zagrożeniem pozostaje także narastające ryzyko suszy, przy niewystarczającym uzupełnieniu zasobów wody w glebie.
Sytuację pogarsza także otoczenie makroekonomiczne, w tym rosnące ceny energii związane z napięciami geopolitycznymi, które podnoszą koszty produkcji rolnej. W efekcie rolnicy rozpoczynają sezon z dużą ostrożnością, koncentrując się na utrzymaniu płynności i ograniczaniu inwestycji. Regionalnie najwyższe zaległości odnotowano w woj. lubelskim, gdzie sięgają one blisko 116 mln zł, czyli około 18 proc. zadłużenia całego sektora. Jednocześnie największą liczbę zadłużonych firm zanotowano w Wielkopolsce. W ocenie analityków, choć spadek zadłużenia można uznać za pierwsze oznaki poprawy, skala wyzwań finansowych w rolnictwie pozostaje duża, a perspektywy na najbliższe miesiące są obarczone podwyższonym ryzykiem.
Zdjęcie - galeria.bankier.pl