W bieżącym roku orka wiosenna staje się coraz mniej opłacalna, co jest wynikiem dwóch kluczowych czynników: wysokich cen paliwa oraz braku opadów deszczu. Planowanie uprawy bezorkowej może przynieść znaczne oszczędności w zakresie zużycia paliwa w porównaniu do tradycyjnej orki. W ostatnich miesiącach ceny paliwa znacznie wzrosły, co zwiększa różnice w kosztach związanych z tymi dwoma metodami uprawy. Dodatkowo, istnieje ryzyko, że orka wiosenna przyczyni się do większego przesuszenia gleby, co w obecnych warunkach staje się poważnym zagrożeniem.
Orka, jako najbardziej paliwożerny zabieg uprawy roli, zużywa około 40-50% całkowitej ilości paliwa potrzebnego do przygotowania gleby pod siew. Nawet przy zmniejszeniu głębokości pracy, koszty wciąż pozostają znaczące. Przykładowo, zmiana systemu uprawy z płużnego na bezorkowy może przynieść oszczędności na poziomie 30-50% paliwa. W analizie wykorzystano symulację na bazie niemieckiego kalkulatora zużycia paliwa KTBL, gdzie przyjęto pracę na glebie średniej z ciągnikiem o mocy 163 KM:
Wariant tradycyjny: orka wiosenna pługiem 5-skibowym oraz doprawienie gleby agregatem uprawowym (3 m) - zużycie wynosi 28 l/ha.
Wariant bezorkowy: talerzowanie (4 m) oraz uprawa kultywatorem (3 m) - zużycie wynosi 23 l/ha.
W kontekście obecnych cen paliwa, które oscylują wokół 9 zł/l, różnica w wydatkach paliwowych wyniesie 5 l/ha na korzyść uprawy bezorkowej, co przekłada się na oszczędności rzędu 45 zł/ha. Przy 15 hektarach uprawy daje to oszczędność rzędu 675 zł, co odpowiada wartości tony pszenicy paszowej.
Obecnie nad rolnikami wisi widmo suszy, co sprawia, że orka wiosenna może tylko pogłębić ten problem. W przypadku dużej ilości materii organicznej na polu, orka może być postrzegana jako konieczność. Należy jednak pamiętać o jej negatywnych skutkach. Odwrócona gleba jest narażona na działanie słońca i wiatru, co prowadzi do szybkiego pozbawienia jej wilgoci. W marcu, kiedy opady są ograniczone, gleba może przesychać w alarmującym tempie.
Wykonywanie orki w takich warunkach prowadzi do strat w wodzie, która pozostaje w głębszych warstwach gleby. Im później rolnicy podejmą decyzję o orce, tym większe mogą być straty. Warto rozważyć, czy orka jest rzeczywiście niezbędna, zwłaszcza że nowoczesne maszyny, takie jak agregaty talerzowe czy grubery, są w stanie poradzić sobie z dużymi ilościami resztek na polach. Rozsądnie przeprowadzona uprawa bezorkowa oszczędza nie tylko paliwo, ale także zapasy wilgoci w glebie, co korzystnie wpływa na przyszłe plony.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl