Globalny rynek oleistych w kwietniu 2026 według USDA
close_up

Questo sito utilizza i cookie. Scoprite di più sulle finalità del loro utilizzo e sulla modifica delle impostazioni dei cookie nel Vostro browser. Utilizzando questo sito, acconsentite all'uso dei cookie in conformità con le impostazioni correnti del browser Scoprite di più sui cookie

Globalny rynek oleistych w kwietniu 2026 według USDA

Tempo di lettura: poco più di 2 minuti

Globalny rynek oleistych w kwietniu 2026 według USDA

Globalny rynek oleistych w kwietniu 2026 według USDA

Kwietniowy raport Departamentu Rolnictwa USA (USDA) wskazuje na rekordową podaż surowców oleistych na świecie. Dla polskiego rolnika kluczowa jest jednak nie tylko ilość nasion, ale przede wszystkim relacja cen rzepaku do ropy naftowej oraz napływ przetworzonych produktów z Ukrainy.

Zbiorczy bilans roślin oleistych

Światowa produkcja nasion oleistych w sezonie 2025/26 osiągnęła poziom 698,21 mln ton. Mimo ogromnej podaży, ceny pozostają w stanie zawieszenia między fundamentami rynkowymi a geopolityką.

Rzepak: Australijska konkurencja i ukraiński olej

Rzepak stanowi ponad 95% upraw oleistych w Polsce. Choć nasze magazyny są chronione embargiem na ukraińskie ziarno, rynek odczuwa presję z innych stron:

Podaż z antypodów: Zwiększony eksport z Australii trafia bezpośrednio na rynek unijny, co osłabia notowania na giełdzie Matif.

Przetwórstwo w Ukrainie: Ukraina ogranicza eksport surowego rzepaku na rzecz własnego tłoczenia, co skutkuje napływem gotowego oleju do Polski, który nie podlega embargu. To zjawisko obniża marże polskich tłoczni, co przekłada się na mniejszą chęć do podbijania cen w skupach.

Soja i słonecznik: Globalne kotwice cenowe

Choć polscy rolnicy rzadziej uprawiają te rośliny, ich bilans bezpośrednio wpływa na opłacalność rzepaku:

Soja jako barometr: Przy ogromnych zbiorach w Brazylii, jedyną szansą na wzrosty cen soi (a w ślad za nią rzepaku) są polityczne zakupy Chin w USA. Brak porozumienia na linii Waszyngton-Pekin będzie oznaczał dalszą stagnację notowań.

Słonecznikowy sufit: Duża produkcja oleju słonecznikowego w Argentynie i Rosji tworzy "sufit" cenowy dla pozostałych olejów roślinnych. Jeśli olej słonecznikowy jest tani, przemysł spożywczy rzadziej sięga po droższy olej rzepakowy.

Ropa naftowa: Wojna z Iranem trzyma ceny

Obecnie to nie raporty USDA, a sytuacja w Cieśninie Ormuz jest głównym czynnikiem wspierającym ceny rzepaku.

Paliwa a oleiste: Wojna z Iranem (mimo rozejmu) podtrzymuje wysokie ceny ropy. Ponieważ rzepak jest kluczowym wsadem do produkcji biopaliw w UE, jego notowania są sztucznie zawyżone przez premię za ryzyko wojenne.

Ryzyko deeskalacji: Każdy sygnał o uspokojeniu nastrojów na Bliskim Wschodzie może spowodować gwałtowny spadek cen ropy do poziomu 85–90 USD za baryłkę, co natychmiast pociągnie za sobą ceny rzepaku w dół, niezależnie od lokalnej podaży ziarna.

Podsumowanie rynkowe

Rynek oleistych w kwietniu 2026 r. charakteryzuje się strukturalną nadpodażą. Dla polskiego producenta rzepaku oznacza to, że obecne poziomy cenowe są wynikiem napiętej sytuacji geopolitycznej, a nie braku towaru na rynku. Stabilizacja polityczna lub dalszy wzrost importu gotowych olejów ze Wschodu będą czynnikami działającymi na niekorzyść cen skupu w kraju.

Zdjęcie - agroprofil.b-cdn.net

Temi: Agronomia, Ptasia grypa, Ceny produktów rolnych

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Notizie sul tema

Non ricordate la password?
Accetto l'accordo utente

Связаться с редакцией