Zakłady przetwórstwa rzepaku w obliczu wyzwań na rynku
close_up

Questo sito utilizza i cookie. Scoprite di più sulle finalità del loro utilizzo e sulla modifica delle impostazioni dei cookie nel Vostro browser. Utilizzando questo sito, acconsentite all'uso dei cookie in conformità con le impostazioni correnti del browser Scoprite di più sui cookie

Zakłady przetwórstwa rzepaku w obliczu wyzwań na rynku

Tempo di lettura: poco più di 2 minuti

Zakłady przetwórstwa rzepaku w obliczu wyzwań na rynku

Fonte: AGRONEWS Tutte le notizie della fonte

W obliczu obecnych wyzwań na rynku rzepaku w Polsce, branża przetwórcza stoi przed trudnym dylematem. Z jednej strony, rolnicy borykają się z problemem pozyskania nasion rzepaku, co może doprowadzić do zamknięcia niektórych zakładów przetwórczych. Z drugiej strony, istnieje embargo na import rzepaku z Ukrainy, co dodatkowo komplikuje sytuację. Mimo to, Ukraina zainwestowała w przetwórstwo rzepaku, co pozwala jej na eksport gotowego oleju roślinnego, zamiast surowca.

Wzrost eksportu oleju rzepakowego z Ukrainy jest znaczący. W 2026 roku kraj ten wyeksportował olej o wartości 102 milionów dolarów, co w porównaniu z 3 milionami dolarów w roku poprzednim świadczy o dynamicznym rozwoju ukraińskiego przemysłu przetwórczego. Ukraina planuje zwiększenie areału uprawy rzepaku o 1,5 miliona hektarów, co może jeszcze bardziej wpłynąć na polski rynek.

Produkcja rzepaku w Polsce osiąga obecnie średnio około 3,5 miliona ton rocznie, podczas gdy krajowe moce przerobowe wynoszą ponad 4 miliony ton. Oznacza to, że już teraz występuje niedobór surowca rzędu kilkuset ton rocznie. W sytuacji, gdy Orlen planuje budowę nowej tłoczni rzepaku, problem ten może się pogłębić.

Ograniczenia w uprawach są również istotnym czynnikiem wpływającym na przyszłość produkcji rzepaku w Polsce. Areał uprawy kształtuje się obecnie na poziomie 1,1–1,2 miliona hektarów, co zbliża się do granic możliwości wynikających z zasad zmianowania i warunków glebowych. Możliwe jest jedynie niewielkie powiększenie powierzchni upraw o 100 tysięcy hektarów, jednak rolnicy obawiają się wielu czynników, w tym kurczącej się puli środków ochrony roślin.

Branża olejarska w Polsce poszukuje rozwiązań, aby wyjść z impasu. Rozmowy z resortem rolnictwa są w toku, jednak brak konkretnych decyzji w tej kwestii może prowadzić do dalszych problemów. W normalnych warunkach deficyt rzepaku byłby uzupełniany importem, ale obecne regulacje dotyczące przywozu surowców z Ukrainy znacząco komplikują sytuację.

Wzrost konkurencji ze strony Ukrainy, która rozwija własne przetwórstwo, staje się zagrożeniem dla polskich zakładów. Polska może wkrótce stanąć przed sytuacją, w której zamiast importować rzepak do przetworzenia, będzie zmuszona importować gotowy olej, co negatywnie wpłynie na wartość dodaną pozostającą w krajowej gospodarce.

Potrzeba spójnej strategii jest zatem kluczowa. Wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka podkreśla, że istnieje potrzeba wzmocnienia krajowej produkcji i stabilnych warunków dla branży. Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju zauważają, że obecny zakaz importu rzepaku z Ukrainy nie działa na korzyść polskich rolników, a deficyt rzepaku w całej Unii Europejskiej wynosi co najmniej 5 milionów ton rocznie.

Podsumowanie sytuacji wskazuje na poważne wyzwania dla branży przetwórczej nasion rzepaku w Polsce. Wymaga to przyjęcia konkretnej strategii oraz podjęcia działań mających na celu wsparcie krajowych producentów i zapewnienie stabilności na rynku.

Zdjęcie - pliki.farmer.pl

Temi: Agronomia, Polityka agrarna, Export

Czytać wiadomości stało się łatwiejsze! Czytaj w Telegram.
Agronews

Notizie sul tema

Non ricordate la password?
Accetto l'accordo utente

Связаться с редакцией