Medialna burza wokół odstrzału dzików w Warszawie skupiła uwagę na decyzjach podejmowanych przez Ministerstwo Rolnictwa. Minister Stefan Krajewski podkreślił, że redukcja populacji dzików wynika z przepisów weterynaryjnych oraz konieczności walki z afrykańskim pomorem świń (ASF), które stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce. Podczas konferencji minister zaznaczył, że decyzje te nie są podejmowane w sposób polityczny, lecz na podstawie analiz i wytycznych służb weterynaryjnych oraz lokalnych samorządów.
W ostatnich dniach temat odstrzału dzików wywołał intensywne dyskusje w mediach społecznościowych. Obrońcy dzików oraz mieszkańcy, którzy obawiają się o swoje bezpieczeństwo, prowadzą ostry spór. Ministerstwo Rolnictwa wyjaśnia, że działania związane z odstrzałem są odpowiedzią na realne zagrożenia, jakie niesie ze sobą obecność dzików w przestrzeni publicznej.
W kontekście ASF, Krajewski przypomniał, że Polska od ponad dekady boryka się z tą chorobą, która doprowadziła do wybicia setek tysięcy świń oraz miliardowych strat w branży. Koszty związane z walką z ASF wyniosły około 10 miliardów złotych. Minister podkreślił, że walka z ASF jest kluczowym czynnikiem, który wpływa na decyzje dotyczące odstrzału dzików.
Podczas konferencji minister odniósł się również do pomysłów relokacji dzików. Zaznaczył, że takie rozwiązanie jest niemożliwe z uwagi na przepisy unijne oraz zasady walki z chorobami zakaźnymi. Przemieszczanie dzików mogłoby sprzyjać rozprzestrzenianiu ASF, dlatego działania te są wykluczone. Krajewski podkreślił, że odstrzał dzików ma charakter interwencyjny, a nie zarobkowy, a stawki dla myśliwych zostały obniżone.
Minister apelował o rzeczową debatę opartą na faktach, a nie emocjach. W jego ocenie, dyskusja na temat dzików powinna uwzględniać zarówno dobrostan zwierząt, jak i bezpieczeństwo ludzi oraz realne zagrożenia dla rolnictwa. Tylko w ten sposób można prowadzić merytoryczną rozmowę na ten ważny temat.
Zdjęcie - pliki.farmer.pl